Janusz Kaczmarek w maju 2007 r. o tajnych kontach lewicy:Są politycy SLD, którzy mają konta za granicą i wcale nie muszą to być tylko zwykłe konta.
Ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji twierdził, że widział listę polityków lewicy, którzy posiadają takie konta, a przepływ pieniędzy mógł pochodzić z przestępstw. Rozgorzała medialna kłótnia, a Kaczmarka, Kaczyńskiego i Ziobrę krytykowali nie tylko główni zainteresowani - posłowie SLD - ale również PO. Według zeznań Marka Dochnala z 2005r., takowe konta posiadali: Marek Siwiec, były minister gospodarki Jacek Piechota oraz były szef resortu zdrowia Mariusz Łapiński i Wiesław Kaczmarek. Wszyscy oczywiście zaprzeczyli. Tego drugiego zagadnął swego czasu "Dziennik" o rachunek konta na hasło Archibald, a które miało zostać otwarte najprawdopodobniej w Coutts Banku lub EFG Banku, a dla nich z kolei działał Vogel, kasjer lewicy.
Jacek Piechota:Tak wabił się pies Vogla.
Okazuje się, że tajne konta istniały, a udział w procederze Piechoty i Vogla jest niepodważalny.
Kopia umowy odnośnie otwarcia konta w szwajcarskim oddziale banku Coutts:




O czym nam mówi treść dokumentacji, do której dotarł we wrześniu "Dziennik"? Mamy oryginalne parafki Piechoty, w imieniu banku takową składał też Vogel, a nazwę konta wpisano pod hasłem Archibald. Dokumenty trafiły w ręce prokuratury w 2008r. podczas trzeciego przeszukania domu kasjera lewicy.
W sprawie kont lewicy w Szwajcarii odrębne śledztwo prowadziło CBA. Służba pod wodzą Kamińskiego sprawdzała związek pomiędzy ich otwarciem, a ułaskawieniem Vogla przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Kasjer lewicy miał opowiedzieć CBA o korupcyjnym charakterze tego procederu. Przypomnę, że Vogel został ułaskawiony przez ówczesnego prezydenta. Biznesmen nazywa się Piotr Filipczyński i w latach '70 brutalnie zamordował kobietę, za co został skazany. Na czym polega zbieżność dwóch sytuacji? 15 września 1999r., kiedy Vogel podpisywał wspomnianą umowę, zjawił się w gabinecie Aleksandra Kwaśniewskiego w Pałacu Prezydenckim na spotkanie z Ungierem. Co ciekawe, cztery miesiące później został ułaskawiony.W związku z tym zachodzi poważne podejrzenie, że i b. prezydent umoczony jest w sprawę nielegalnych kont, a Piechota mógł zostać pośrednikiem pomiędzy Kwaśniewskim a Voglem.
Dziwnym trafem, przy tak poważnych dowodach jak choćby powyższe, śledztwo zostało niedawno umorzone.Mam wrażenie, że za daleko to wszystko zaszło. Łańcuszek prowadził po raz kolejny do najważniejszych ludzi w państwie, w tym do Aleksandra Kwaśniewskiego. Podobno Vogel miał rozległe kontakty z ludźmi dawnej UW, dzisiaj politykami Platformy Obywatelskiej. Gdyby sprawa się potwierdziła i pojawiłyby się przepływy brudnych pieniędzy na konta, SLD musiałoby zostać zdelegalizowane. Potwierdza się tylko, że żyjemy w czasach, gdzie prym wiedzie mafia - przede wszystkim polityczna. A na dodatek dochodzą wspierający ich decyzjami prokuratorzy i wymiar sprawiedliwości. O sprawie i dowodach pisał Maciej Duda z "Dziennika" we wrześniu. Mało kogo interesował w mediach ten temat. Ważniejsze było ewentualne umorzonko. Czas przypomnieć kolejną aferę, przynajmniej równie wstrząsającą, jak hazardowa czy stoczniowa.
Dowody na istnienie kont polityków lewicy
CBA tropiło powiązanie kont z ułaskawieniem Vogla
Kaczmarek: Politycy SLD mają tajne konta za granicą
Kłamstwa Piechoty nt. hasła Archibald
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka