Agnieszka Kublik:Luty 2007 r., z szefem CBA Mariuszem Kamińskim kontaktuje się Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości rządu PiS. Mówi, że jego znajoma dziennikarka Patrycja Kotecka ma ważne informacje na temat przekrętów w TVP. Ziobro chce, by to sam Kamiński odebrał od niej te informacje. Kotecka przekazuje CBA anonimowe pismo o możliwej korupcji na styku TVP - zewnętrzne firmy produkujące programy.Ale to nie wszystko. Zostaje umówiona z funkcjonariuszem CBA, który ma przeszkolić ją, jak bezpiecznie kontaktować się z agentem Biura. - Szkolenie to nazwa trochę na wyrost - tłumaczy informator "Gazety". - Ustalono z nią, że będzie używać jednego numeru prepaidowego do kontaktu z firmą. Agent będzie odbierał telefon też tylko pod jednym numerem. Pouczono ją, że ten telefon ma włączać tylko w bardzo ludnych miejscach. Gdy dzwoniła do CBA, inne telefony komórkowe miała wyłączać, by stacje przekaźnikowe identyfikujące numery i aparaty nie mogły jej namierzyć. (...)Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pismo Koteckiej o nieprawidłowościach w TVP powstało na służbowym laptopie Ziobry, którego twardy dysk bada ABW. Powodem dochodzenia jest to, że urządzenie - nim Ziobro zwrócił je do ministerstwa - zostało uszkodzone. Są podejrzenia, że specjalnie,by nie można było odczytać danych.
Agnieszka Kublik i Wojciech Czuchnowski: Po naszym artykule prokuratura sprawdza, czy wbrew ustawie Patrycja Kotecka była werbowana do tajnej współpracy z CBA (...) Śledztwo to reakcja na publikacje "Gazety" o związkach wiceszefowej Agencji Informacji TVP z CBA. Według naszego informatora Biuro w lutym zeszłego roku pouczyło Kotecką m.in., jak kontaktować się z jego funkcjonariuszem, by nie wyszło to na jaw. Tymczasem art. 26 ustawy o CBA wprost zabrania werbowania dziennikarzy.(...) Prokuratura zajmie się też sprawą "ujawnienia przez funkcjonariusza publicznego protokołów przesłuchań świadków w postępowaniu przygotowawczym". Chodzi o protokoły słynnej sprawy kardiochirurga dr. G. Wedle reporterów "Wiadomości" miała je im przynieść Kotecka. Były to protokoły zeznań trzech świadków, wszystkie dla dr. G. niekorzystne. Dziennikarze otrzymali też adresy i telefony świadków. Jak opowiadają, Koteckiej chodziło o to, by przed decyzją sądu, czy wypuścić lekarza z aresztu, przygotować materiał kompromitujący dr. G.
Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga, w sprawie werbunku Koteckiej do CBA:Prokuratura umorzyła śledztwo 30 września tego roku.
Śledztwo trwało 1.5 roku, aż tyle można było bez żenady opowiadać o kolejnych zbrodniach Ziobry i CBA. Prokuratura umorzyła też wielce sensacyjny wątek, dotyczący kompromitowania dr G. Muszę przyznać, że Kublik i Czuchnowski imponują mi pod jednym względem: zawsze potrafią wytworzyć nastrój grozy dzięki "anonimowym informatorom", lepiej, niż scenarzyści filmów sensacyjnych. To właściwie wizytówka ich dziennikarstwa śledczego. Zapewne nikogo nie przeproszą, bo nie mają za co. A Wojciech Orliński jako całkiem zdrowo myślący bloger w "Gazecie Wyborczej" nie skupi się na zwracaniu uwagi na własne środowisko, które na każdym niemal kroku się podkłada, bo woli tropić zbrodnie Salonu 24. Z tak miernym skutkiem, jak para, której sensacje muszą ujrzeć co najwyżej kosz na śmieci.
Kublik: Ziobro, Kotecka, laptop i CBA
Poruszeni Kublik i Czuchnowski: Jest śledztwo ws. Kotecka-CBA
Prokuratura: umorzonko
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka