Okazuje się, że nie tylko dziennikarze namierzają blogerów, jak w przypadku Kataryny, ale i prokuratura ściga w sieci. Zdania na ten temat zapewne będą podzielone, sam mam kilka wątpliwości, aczkolwiek dochodzimy do niebezpiecznego precedensu, gdzie powoli może zanikać swobodna krytyka (nawet nieprzyjemna) danego polityka.
"Rzeczpospolita": „Interesuje się pani polityką?” - to pierwsze pytanie, które na przesłuchaniu usłyszała internautka posługująca się nickiem Rewers10. Jest jedną z osób, które w sieci krytykowały prezydenta Szczecina Piotra Krzystka (PO). Po jego zawiadomieniu prokuratura zaczęła ustalać numery ich komputerów (IP). Jak dowiedziała się "Rz", śledczy mają już dane 30 osób. Komentarze o prezydencie pojawiły się wiosną w związku z finałem tzw. afery mieszkaniowej, w którą Krzystek był uwikłany (wyrok sądowy zmusił go do oddania 170-metrowego mieszkania komunalnego, które w 2000 r. bezprawnie otrzymał, a potem za grosze wykupił na własność).
Internauci bardzo ostro krytykowali prezydenta Szczecina, czasami nazbyt (podobno padały określenia "kompletny gamoń", "zakłamany drań i oszust", "łgarz", "nędzny złodziejaszek"), ale fakt faktem - Krzystek otrzymał bezprawnie mieszkanie i wykupił je za grosze, a dobił go wyrok sądu. Jeżeli robił szwindle, to powinien liczyć się z wielką krytyką, bo właściwie we wszystkich określeniach, za które polityk się obraża, jest sporo prawdy. Tymczasem prokuratura namierzyła krytykujących internautów a dane przekaże "ofierze wyzwisk". Znowu dotykamy kwestii anonimowości w sieci.
Krzystek:To jedyna droga w stosunku do osób, które obrażają i nie mają odwagi robić tego pod swoim nazwiskiem.
Próbowałbym nawet zrozumieć tę drogę, gdyby wyrok sądowy był zupełnie inny. Czyli co, wchodzimy w takie czasy, że każda krytyka polityka, nawet bardzo napastliwa, będzie ścigana przez prokuraturę, namierzającą internautów? Mam nadzieję, że wolność wypowiedzi w Internecie się nie kończy. Za łamanie prawa oczywiście należy odpowiadać. Ale z drugiej strony - Krzystek powinien być bardziej zły na administratorów stron, gdzie internauci go "obrażali".
"Rz": Ścigani za krytykę w sieci
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka