Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
88
BLOG

Fasadowa komisja śledcza

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 51

Jarosław Urbaniak (PO): Jeśli rzeczywiście zgłaszali uwagi do projektów nowelizacji prawa hazardowego, będziemy wnioskować o usunięcie ich z komisji śledczej i powołanie w ich miejsce innych przedstawicieli PiS.

Sekuła wydawał się być poważnym politykiem, który jako szef komisji śledczej ds. hazardowej doprowadzi nie tyle do wyjaśnienia wszystkich zagadek, ale przynajmniej nie dopuści do cyrku jak w przypadku komisji ds. nacisków. A ten jak najbardziej ma miejsce. Dla mnie czymś niesłychanym jest brak na liście świadków Marcina Rosoła. Dziennikarze, którzy mieli okazję z nim rozmawiać po dymisji Drzewieckiego, twierdzą, że to klucz do zagadek, który pogrzebałby wielu polityków. Przesłuchanie byłego współpracownika ministra sportu, zamieszanego w aferę hazardową, mogłoby przynieść prawdziwe trzęsienie polityczne. Rosół pozostaje nieuchwytny i dla dziennikarzy, nie udziela wywiadów, jak i dla komisji śledczej. A to przecież on znał szczegóły wprowadzenia Sobiesiakówny do spółki Totalizatora Sportowego, więc ma wiedzę nt. przecieku.

Wassermann i Kempa borykają się z problemami nadmuchanymi, które wliczają się w kampanię zrzucenia winy na PiS dosłownie za wszystko. Ostatnio mogliśmy dowiedzieć się np., że Gosiewski nie miał nic wspólnego z lobbingiem (projekt w kalendarium Kancelarii Premiera), teraz zaś przedstawiciele opozycji mogą zostać usunięci z komisji śledczej za "zgłaszanie uwag" do projektów nowelizacji prawa hazardowego. TVN 24 dotarła do dokumentów, które mają "pogrążyć" Kempę i Wassermanna.

TVN 24: Chodzi o zgłaszane przez Kempę (była wiceministrem w resorcie sprawiedliwości) i Wassermanna (pełnił funkcję koordynatora ds. służb specjalnych) uwagi w ramach uzgodnień międzyresortowych podczas prac nad projektami zmian w prawie hazardowym (trwały nad nimi prace w rządzie, ale nie trafiły do Sejmu). Jednak z dokumentów, do których dotarła TVN24, a które zawierają opinie Kempy i Wassermanna nie wynika, że mogli wpływać na proces legislacyjny. Były już koordynator ds. służb specjalnych sugerowałzwiększenie kontroli ministra finansów nad procesem legislacyjnym ws. ustawy hazardowej.Zaś była już wiceminister sprawiedliwościproponowała poprawki redakcyjne, jak również nadzór i wprowadzenie surowej sankcji za urządzenie lub prowadzenie hazardu.

I znowu pojawia się pytanie - gdzie tu afera i konflikt interesów? Dlaczego Sekuła dopuszcza do takich cyrków, które ośmieszają nie tylko komisję śledczą, ale i jego? Być może marzeniem Platformy Obywatelskiej jest zupełne wyłączenie Kempy i Wassermanna z posiedzeń i zastąpienie ich Czumą i Karpiniukiem w ramach platformianej demokracji.

Tymczasem to Sekuła powinien się tłumaczyć z bierności, kiedy go korumpował biznesmen z branży hazardowej parę lat temu. Ale w jego przypadku będzie się pojawiał inny konflikt interesów.

Kataryna: 31 stycznia 2006 Najwyższa Izba Kontroli zakończyła prowadzoną w Ministerstwie Finansów kompleksową kontrolę pracy nad nowelizacją ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych w 2001 i 2002 roku. Tego dnia podpisany został protokół pokontrolny, później wystąpienie podsumowujące kontrolę zostało przekazane Minister Finansów Zycie Gilowskiej. Sama kontrola, polegająca nie tylko na analizie dokumentów, ale także licznych przesłuchaniach wysokich urzędników ministerstwa (w tym Departamentu Gier Losowych i Zakładów Wzajemnych), wykazała szereg nieprawidłowości, a nazwa departamentu pada w raporcie często, i nie są to oceny pochlebne. "Uwikłanie" Departamentu Gier Losowych i Zakładów Wzajemnych zostało precyzyjnie wykazane w raporcie NIK-u, i od dawna nie jest żadną tajemnicą. (...) Jest w końcu dużo bardziej uwikłany niż Kempa i Wassermann, bo jako szef NIK-u już zajął stanowisko w sprawie procesu legislacyjnego, a w raportach przygotowanych przez jego byłą firmę aż roi się od nazwisk kolejnych świadków komisji. Komisja już wezwała wymienionego w raporcie Jacka Uczkiewicza. Czy Mirosław Sekuła może być bezstronnym śledczym, skoro jako szef NIK-u podpisywał dokumenty, w których rola Uczkiewicza została już krytycznie oceniona? 

Każdy, kto wierzy w bezstronne wyjaśnienie sprawy, lepiej niech o tym zapomni. Kataryna proponuje, by każdy sam prześwietlał materiały z komisji śledczej i je gromadził. Pytanie tylko, czy będzie co badać, bo póki co trwa polityczna nawalanka.

Dokumenty "oczyszczające" Wassermanna i Kempę

Kataryna: Sekuła też odejdzie?

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (51)

Inne tematy w dziale Polityka