Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
66
BLOG

"Gazeta Wyborcza" uderza w Tuska

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 80

Nie przypuszczałem, że premiera pogrążą Ci, którzy od początku gnoili CBA w sprawach afer. Kublik i Czuchnowski podali na tacy dokumenty CBA, skierowane do Tuska, z 12 sierpnia i 10 września z 2009 roku. Ten pierwszy obala mit o pułapce, założonej przez Kamińskiego i pokazuje prawdę o tym, o czym informował szef CBA premiera. Warto przypomnieć krótką historię sporu o spotkanie z 14 sierpnia.

CBA:Kamiński na spotkaniu mówi Tuskowi, że " Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki biorą udział w nielegalnych działaniach, których celem jest zmiana rządowego projektu ustawy hazardowej i zablokowania wejścia w życie przepisów umożliwiających pobieranie dodatkowych opłat od hazardu".

Rząd: 14 sierpnia Tusk spotkyka się z Kamińskim. Premier pyta Kamińskiego, czy materiał wskazuje, że któryś z bohaterów popełnił przestępstwo. Szef CBA miał odpowiedzieć: "na razie nie ma podstaw do stwierdzenia popełnienia przestępstwa przez którąś z opisanych osób, ale niewątpliwie mamy do czynienia z działaniami nagannymi z punktu widzenia polityczno-etycznego".

Pismo CBA z 12 sierpnia informuje premiera o spotkaniach Chlebowskiego,  Drzewieckiego i Rosoła z Sobiesiakiem. Do materiału załączone są obciążające polityków stenogramy. Mało tego, wymieniony jest też Szejnfeld, który w piśmie do Małgorzaty Hirszel (Sekretarz Komitetu Rady Ministrów) z 28 sierpnia zabiegał o likwidację dopłat lub obniżenie ich wartości. Tusk wie z dokumentu, że Schetyna rozmawia telefonicznie z Sobiesiakiem 28 września 2008 r. i o późniejszym ich spotkaniu. O tym również mówiła wersja Kamińskiego na początku sporu. Mało tego, premier wie, że Rosół to bliski znajomy Sobiesiaka i spędził urlop narciarski w Zieleńcu w pensjonacie biznesmena. Czyli to, o czym dowiedzieliśmy się w połowie października, Tusk znał w szczegółach już w sierpniu. Podobnie jak o Sylwestrze 2008 w tymże ośrodku, gdzie pojawili się Chlebowski i Drzewiecki. W analizie czytamy też, że celem akcji CBA jest przede wszystkim "jednoznaczne określenie charakteru tych działań w kontekście właściwej kwalifikacji karnoprawnej", czyli już wówczas mamy wzmiankę o ewentualnym postawieniu zarzutów.

Drugi dokument z 10 września informuje o kontynuacji sprawy "Black Jack" i przecieku. Omówiony jest cały syf wokół Totalizatora Sportowego i załatwianie pracy w spółce Sobiesiakównie. Sam Sykucki kwituje: Wybrali jedną dziewczynę od Drzewka (do rady nadzorczej - gw.) tak nie do końca zgodnie z prawem ale wybrali". Tusk chociaż wie o zamieszaniu i rolach Drzewieckiego i Rosoła od sierpnia, nie robi kompletnie nic. A powinien, bo CBA zapewnia go, że ewentualne wyciągnięcie konsekwencji wobec wymienionych w analizie nie spowoduje zniweczenia zaawansowanej akcji specjalnej. Dokument z 10 września podpisany jest przez Kamińskiego.

Te dokumenty pokazują jasno, kto wobec kogo był lojalny i kto został tak naprawdę ukarany. Tusk nie zrobił nic, by wyciągnąć konsekwencje i rozliczyć kolegów z partii, chociaż od sierpnia wiedział dosłownie o wszystkim. Przyjął dymisje z rządu i ukorzenie się Chlebowskiego dopiero po tym, jak bohaterowie afery hazardowej wypadli blado na konferencjach prasowych. Czekam niecierpliwie na konfrontację Tusk-Kamiński. To jedyne wydarzenie, na które będzie trzeba zwrócić uwagę w całej szopce pod nazwą komisja śledcza. Dziwne, że praktycznie nikt w mediach nie wgłębił się w szokujące dokumenty.

"Gazeta Wyborcza" ujawnia dokumenty

Pismo CBA z 12 sierpnia

Dokument CBA z 10 września

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (80)

Inne tematy w dziale Polityka