291 obserwujących
1344 notki
4238k odsłon
  367   0

Kaczyński znokautował

Bronisław Komorowski "poległ" od własnej broni. Dostał dwa prezenty od Jarosława Kaczyńskiego, dziennikarze go również nie oszczędzali. Puszczały mu nerwy, aż wreszcie zaatakował nieżyjącego Prezydenta. To był ponury obrazek i nawet anty-kaczysta mógł zauważyć, że kandydatowi PO zwyczajnie nie idzie.

Podziwiam Kaczyńskiego, bo na jego miejscu za "złe wspomnienie" o zmarłym bracie z ust przeciwnika potraktowałbym go tak, jak na to zasłużył. Prezes PiS wypunktował z klasą Komorowskiego za brak działań ws. śledztwa smoleńskiego, podkreślił, że brat był samodzielny w przeciwieństwie do marszałka, który jest pionkiem Tuska. Ten kluczowy moment debaty zostanie zapamiętany lepiej, niż wyliczanka głosowań sejmowych. 

Jarosław Kaczyński przyszedł do studia wyluzowany, uśmiechnięty i pewny siebie. Mówił konkretnie, posługując się liczbami i natychmiast kontrował. Był żywy, jak nigdy, nawet przed Smoleńskiem. I jednocześnie zachowywał spokój. To zbiło z tropu Komorowskiego. Kandydat PO musiał zmierzyć się też z grillowaniem dziennikarzy, którzy pytali o Olewnika i powódź. Dociskała Kolenda-Zaleska. A kiedy tylko dociskany jest Komorowski, wypada blado. Jego ataki były niewyraziste. Niezłe podsumowanie paradoksalnie popsuł miłym gestem, podając Kaczyńskiemu długopis, by podpisał wspólną zgodę. W tym momencie prezes PiS wyglądał, jak prezydent podpisujący ustawę. 

Na koniec - jeszcze jeden, elementarny błąd popełnił Komorowski. Po debacie, zamiast iść w zaparte, podkreślał przygotowanie Kaczyńskiego, czyli przyznał się de facto do porażki. Słowa o tym, że wygrał, były nieprzekonujące. Chyba nie spodziewał się takiej miazgi.

Niezdecydowani i chłodni zwolennicy PO zapamiętają szczególnie ten obrazek, kiedy Komorowski chce uderzyć w zmarłego, widząc koło siebie brata Prezydenta. Kaczyński nie wybuchnął. Zagranie było wręcz ohydne. I kto wie, czy nie przeważy właśnie w niedzielę. 

PS. Cytat debaty:

"W kwestiach wyludniania się Polski mam swoje osobiste zasługi, nie muszę się nimi chwalić, i uważam że wiem co należy robić, aby rodzinie polskiej pomóc"

Lubię to! Skomentuj125 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale