283 obserwujących
1318 notek
4131k odsłon
3534 odsłony

Prokuratura prześladuje dr. G.

Wykop Skomentuj61

Nad głową dr. G. wiszą czarne chmury. Prokurator Przemysław Nowak żąda dla niego kary dwóch lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat oraz wysokiej grzywny. Proces znanego kardiologa dobiega końca, a oskarżyciele przyznają już otwartym tekstem: są niezbite dowody na korupcję. W toku jest też sprawa zgonu pacjenta, który - według śledczych i byłego ministra Zbigniewa Ziobro – miał nastąpić w wyniku błędów lub zaniedbań lekarza.

Wody w usta nabrali natomiast słynni obrońcy dr G, od lat konstruujący absurdalne tezy o państwie policyjnym w IV RP. Według nich, kardiolog był jedynie kolejną „ofiarą” reżimu Kaczyńskiego, podobnie jak Barbara Blida. Prym wiodła wówczas „Gazeta Wyborcza”, ale co charakterystyczne, obrona przez oskarżenie PiS nie miała nic wspólnego z jakością merytorycznej argumentacji, a jej natłokiem i wymieszaniem. Zasłynął szczególnie Piotr Pacewicz porównaniem rąk dr. G. do tych pianisty.

Piotr Pacewicz, 13.02.2007 r. w „GW”: Słynny kardiolog, o rękach cenniejszych niż wirtuoz pianista, bo ratujący nimi życie, idzie przez główny hol swego szpitala, ręce ma skute. Pacjenci patrzą. Może nawet ktoś złapie się za serce. (...) Liczy się efekt. Władza pokazuje siłę i wydaje wyrok. Media wydają wyrok. A gawiedź ma odrobinę satysfakcji: widzisz, synku, każdemu można dać w d... A wydawało mu się, że nikt mu nie podskoczy.

Jarosław Kurski, 14.01.2008 w „GW”:Tak jak stosunek do Alfreda Dreyfusa określał we Francji przynależność albo do obozu katolicko-monarchistycznego, albo do republikańskiej lewicy, tak stosunek do sprawy dr Garlickiego określa przynależność do obozu IV RP lub III RP.

Jarosław Kurski, 9.05.2008 r. w „Gazecie Wyborczej”: Ówczesną atmosferę napaści na "łże-elity", które ucieleśniać miał dr G., oddaje kryptonim, jaki akcji nadało CBA - "Mengele". Niech czas IV RP, która tak żałośnie na naszych oczach dogorywa, będzie ostrzeżeniem przed obsesyjnymi ideologami u władzy.

Czy efekt propagandowy został osiągnięty? W tej jednej sprawie zapewne trudno mówić o sukcesie, wszak prokuratorów nie udało się przekonać do niewinności kardiologa. Wytworzono natomiast atmosferę, którą można opisać, parafrazując Pacewicza: nie ważne, kogo i za co zamykają, ważne, by ustawić się w opozycji do pisowskiego rządu i wtłoczyć do głów nieustanną atmosferę podejrzliwości, by wreszcie odsunąć Kaczyńskiego od władzy. I to się im udało.

 

Wykop Skomentuj61
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale