239 obserwujących
1030 notek
1929k odsłon
  347   0

Inauguracja

Środa, 20 stycznia 2020 godz. 11.46.00.

14 minut do końca prezydentury Donalda Trumpa. Andrews Air Force Base.

Prezydent Donald Trump, po zakończeniu krótkiej uroczystości pożegnalnej w bazie Andrews, wchodzi po schodkach przystawionych do drzwi Air Force One, mającego przewieźć go na Florydę w ostatnim locie kadencji 45 Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dziwne, prezydent jest w doskonałym humorze, szeroko uśmiechnięty. "Twardziel..." mruczy z uznaniem pod nosem szef ochrony.


Głośno dzwoni telefon komórkowy. Prezydent zatrzymuje się na schodkach, wyciąga z kieszeni telefon, słucha uważnie, rzuca kilka słów, chowa telefon do kieszeni, pokonuje ostatnie kilka schodków, staje na podeście przed drzwiami samolotu. Zamiast wejść do środka odwraca się z powrotem do raptownie ucichłego tłumu. Z wnętrza samolotu, ochroniarz podaje mu ręczny megafon.

My fellow Americans, mówi szeroko uśmiechnięty prezydent – otrzymałem właśnie potwierdzenie, że około 30 sekund temu z silosów w Kansas i Montana wystartowało dwanaście naszych międzykontynentalnych rakiet strategicznych.  Dwanaście głowic po 350 kiloton jest w drodze do Iranu. Tych rakiet nie można zatrzymać ani odwołać. Dotrą do swoich celów, obiektów programu nuklearnego Iranu, za... spogląda na zegarek... około trzydzieści cztery minuty, w pierwszych dwudziestu minutach prezydentury Joe Bidena.

Deal with it, Joe!
Good bye, and God bless.


Prezydent Trump obraca się na pięcie i wchodzi do samolotu. Drzwi zamykają się za nim natychmiast, a szmer skonsternowanego tłumu zostaje przykryty przenikliwym świstem uruchamianych silników.















Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka