251 obserwujących
1121 notek
2018k odsłon
  1410   8

Łagodna perswazja

Chłopaki, długo jeszcze będziecie się kopać z koniem, czyli Baćką, oraz  żreć się między sobą na temat co zrobić z białoruskim atakiem na granice RP?

Czy przynajmniej próbowaliście przeciwdziałać dezinformacji Baćki, i rozpowszechnić w krajach z których pochodzą poszukiwacze azylu i socjalu informację, że granica zewnętrzna UE na odcinku polskim jest zamknięta i strzeżona?

Czy też dalej tylko drzecie się na siebie nawzajem, wyłącznie po polsku, na poziomie, który może (z trudem) pojąć tylko 'native speaker', czyli osoba, dla której polski jest językiem ojczystym i która dodatkowo jest nieźle zorientowana w polskiej polityce wewnętrznej?

Skąd właściwie Nigeryjczyk, Irakijczyk, Afgan czy obywatel Kamerunu ma wiedzieć,  że Białoruś nie graniczy z Niemcami, albo że kosztowni pośrednicy robią go w konia, obiecując mu aksamitny, miękki przerzut przez Polskę do Niemiec?


Australia ma osiem lat doświadczenia w zniechęcaniu azylantów zanim się znajdą tam, gdzie konieczne stają się operacje siłowe (Zob. Operation Sovereign Borders).

Poniżej niedawny (sierpień 2021) klip masowo wrzucany na YouTube oraz wyświetlany przez stacje telewizyjne w krajach pochodzenia potencjalnych migrantów, którym Australia z rozkoszą płaci za jego wyświetlanie jako płatnej reklamy w godzinach najwyższej oglądalności.

Że kosztuje? Kosztuje. Ale koszt zakwaterowania, wiktu i opierunku dla azylanta w ośrodkach zamkniętych był swego czasu oszacowany na $80 000 – 200 000 dolarów rocznie. Na osobę.

Na żywienie, zakwaterowanie i dochodzenia azylowe dla 50 tysięcy azylantów przybyłych do Australii na kilkuset  przemytniczych łodziach wynajętych w Indonezji, w ciągu pięciu lat postępowych i miłosiernych rządów Labor Party (2008 – 2013) wydano około 11 miliardów dolarów.


Kres tej polityce położyło dopiero dojście do władzy  w 2013 roku australijskiej partii konserwatywnej (z powodu szczególnego miejscowego poczucia humoru, zachowującej swoją historyczną nazwę Liberal Party)

Konserwatyści rozpoczęli w 11 dni po powrocie do wladzy operację 'Suwerenne Granice' (Operation Sovereign Borders), wieloresortowe, ale prowadzone w dużej mierze przez wojsko przedsięwzięcie, dowodzone przez trzygwiazdkowego generała, któremu przyznano bardzo szerokie uprawnienia i stosowny budżet.

https://www.abc.net.au/news/2014-03-26/operation-sovereign-borders-the-first-6-months/5734458?nw=0&r=HtmlFragment



Okazało się błyskawicznie, że tą drogę nielegalnej migracji da się zatrzymać, choć koła postępowe wyły chórem, że to absolutnie niemożliwe, bo przecie to wszystko uchodźcy, biedni, głodni, skrzywdzeni, prześladowani, kobiety, dzieci, lekarze, inżynierowie, ubogacanie etc. etc.


To już historia. Współczesność 2021 roku i upadek Kabulu:


Ten klip jest rozpowszechniany poza Australią w 15 językach:

– arabski – Bengali – birmański – Dari – farsi – indonezyjski– kurdyjski (Sorani) – Pashto – Rohingya – Sinhala – somalijski – arabski (dialekt sudański) – tamilski –Urdu  – wietnamski.

Tutaj z kolei grafika rozpowszechniana w formie plakatów i całostronicowych płatnych ogłoszeń umieszczanych w prasie Iranu, Iraku, Turcji, Pakistanu, Libanu, Egiptu, Sri Lanki, Indii i Indonezji, też w kilkunastu wersjach językowych.

image


W Polsce, radźcie sobie jak sami uważacie, ale kłótnie między sobą - po polsku - nie zrobią żadnego wrażenia na klientach Łukaszenki, a tym mniej na samym Baćce.

Po europejskich doświadczeniach 2015 roku, za wielojęzyczną antymigracyjną kampanię propagandową prawdopodobnie chętnie, choć po cichu, zapłaciłaby Unia, ale wam to, niestety, do głowy nie przychodzi...





Lubię to! Skomentuj51 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka