Rodacy, rozkoszujcie się aż do bólu.
To jest między innymi rezultat trzech dziesięcioleci waszego łagodnego i dupowatego podejścia 'oj tam, oj tam' oraz 'a co my możem' do postkomuny, dziś mocno siedzącej w Brukseli.
Nic z tym nie róbcie. Nic się nie stało. Słońce dalej będzie wschodzić i zachodzić. Rafał "Kupa Serducha" Trzaskowski i jego lokomotywa intelektualna Wioletta Paprocka-Ślusarska dalej będą jedli takie mięso, jakie będą chcieli, grzali w domu i pracy tak, żeby im było ciepło, latali samolotami do Ameryki Południowej, kiedy tylko im przyjdzie ochota i jeździli bardzo dobrymi samochodami. Zatem nic się nie zmieni, więc nic się stało.
Takie są skutki, jak się łyknęło bezkrytycznie przekaz propagandowy, że postkomuna jest niczemu nie winna, zajefajna, nieszkodliwa i można z nią się bawić w koci koci łapci.
Będę wam wysyłał paczki żywnościowe ze świeżymi dżdżownicami. Nie odrzucajcie lekkomyślnie tej oferty. Taka największa australijska dżdżownica, Giant Gippsland Earthworm, ma metr długości i 2-3 cm średnicy, cała rodzina się naje.
Albo założę ich hodowlę w Polsce, za wypasiony unijny grant i krajowe 20-letnie wakacje podatkowe. Dam wtedy pracę za pensję minimalną byłym pracownikom byłych chlewni. Korporacja POLROBAL, to brzmi!
https://en.wikipedia.org/wiki/Giant_Gippsland_earthworm



Komentarze
Pokaż komentarze (14)