Tym bardziej, że zastępcą szefa SKW jest obecnie płk Krzysztof Dusza, osobiście zaangażowany w zawarcie umowy SKW-FSB, a premierem jest Donald Tusk, który zawarcie tej umowy zaaprobował.
Artykuł 2 umowy stanowi:

A zatem, SKW może być zobowiązana umową z dn. 11 września 2013 r. do podjęcia kroków wobec polskiego generała, jeśli jego działalność w strukturach NATO i w polskich siłach zbrojnych zostanie uznana przez FSB za skierowaną przeciwko Federacji Rosyjskiej i/lub jej siłom zbrojnym.
Polskie instytucje wojskowe i wywiadowcze na ogół nie popełniają błędów w języku ojczystym. Lapsusy językowe, rusycyzmy i błędy ortograficzne w tekście umowy sugerują, że umowę napisali Rosjanie, przetłumaczyli z błędami na język polski i przywieźli gotową do podpisania, natomiast Polacy nie mieli nawet tyle do powiedzenia w sprawie jej zawartości, by skorygować przed podpisaniem błędy językowe i ortograficzne w polskojęzycznej wersji umowy.

(poprawnie pol.'FEDERALNĄ')

(poprawnie pol. 'obu Państw')

(ros. 'SEKRETNO', poprawnie pol.'TAJNE')
... 
(poprawnie pol. 'uzgodniły co następuje')











Komentarze
Pokaż komentarze (11)