Stary Wiarus Stary Wiarus
532
BLOG

Czekacie na pogrzeb wojskowy?

Stary Wiarus Stary Wiarus Polityka Obserwuj notkę 20
Rząd Donalda Tuska ma wszystkie środki techniczne potrzebne do pacyfikacji agresywnych band na granicy białoruskiej, ale ich nie użyje, żeby graniczny wrzód ropiał, a Tusk mógł grać jastrzębia.





https://x.com/Anna_M_Dyner/status/1796507442932809730


Ta sytuacja graniczna to jest jakieś groteskowe nieporozumienie.

Na odcinku granicy PL-BY na bagnach (nad Świsłoczą?) gdzie z powodu ukształtowania terenu nie można postawić płotu, więc jest tylko concertina z drutu ostrzowego, polscy żołnierze i strażnicy graniczni stawiają czoła liczebnie przeważającemu, agresywnemu tłumowi "inżynierów i lekarzy" usiłującemu siłą sforsować granicę polską.


Na agresywny tłum po drugiej stronie zasieków żołnierze mają ręczne miotacze gazu pieprzowego o zasięgu nie przekraczającym 10-12m. Biegają wzdłuż zasieków dodając sobie ducha okrzykami "wy••••dalać!" i "k•••a!", które nie robią na tłumie żadnego wrażenia. Usiłują sięgnąć najbardziej agresywnych strumieniem gazu, co kiepsko im idzie, bo ci odbiegają na chwilę od ogrodzenia i natychmiast wracają.

Żołnierze usiłują się osłaniać tarczami taktycznymi przed lecącym na nich gradem kamieni, drewnianych polan i całych konarów, być może również improwizowanych włóczni.

Mają broń, ale oczywiście objętą zakazem użycia, bo to przecie potencjalny casus belli z Białorusią.

I co, dwulitrowe miotacze gazu pieprzowego to wszystko, co możecie zaoferować własnym żołnierzom jako narzędzia obrony?


Wolne żarty. Macie zmagazynowane do tłumienia antyrządowych manifestacji dziesiątki tysięcy granatów łzawiących UGŁ-200 – do użycia jako granat ręczny lub do wyrzucania z ręcznych wyrzutni  RWGŁ-1, RWGŁ-3 lub AWGŁ na odległość 90-120m.

Tych wyrzutni macie zmagazynowane setki, na taką samą okazję.

Wojsko ma w magazynach tysiące ćwiczebnych ręcznych granatów łzawiących CGŁ-1, służących do symulacji ataku chemicznego podczas ćwiczeń w maskach przeciwgazowych i ubiorach ochronnych, z identyczną dawką środka chemicznego jak policyjne UGŁ-1. Kto wie, może jeszcze macie nawet zapasy PRL-owskich świec dymnych C-8 służących do tego samego.


Macie LRAD-y (Long Range Acoustic Device), zakupione około 2010 roku przez rząd Platformy do przewidywanych walk z manifestantami, kurzące się w policyjnych garażach.

LRAD umożliwia precyzyjne trafienie na odległość do 1000m wąską wiązką dźwięku o natężeniu około 130 decybeli w szczególnie agresywne grupy lub pojedynczych osobników.

130dB to przekroczenie progu bólu, odpowiednik stanięcia o metr od silnika odrzutowego na pełnym ciągu albo przy lufie haubicy 155mm w momemcie wystrzału. Taki poziom hałasu m.in. paraliżuje na moment zwieracze, a w pełnych galotach ciężko się ucieka.



Macie, albo możecie łatwo sprowadzić, granaty błyskowo-hukowe PS-1 i błyskowo-hukowo-gazowe PS-2 produkcji czeskiej, osiągające 160 decybeli.

https://www.youtube.com/watch?v=ubEGW6F8Y_k


Potrzebujecie tanio improwizować? Także no worries.

Producent: Boehringer-Ingelheim

Produkt:  Nonivamide,  CAS No.: 2444-46-4

Opakowania: 50, 250, 500g, 1kg

alternatywne nazwy:


• pelargonic acid vanillylamide,
• N-[(4-hydroxy-3-methoxyphenyl)methyl]nonanamide
• N-(4-Hydroxy-3-methoxybenzyl)
• PAVA.

Syntetyczny analog capsaicyny,
używany jako substancja smakowa
w produkcji wędlin oraz do produkcji
maści i kremów rozgrzewających, sprzedawany bez ograniczeń przez hurtownie farmaceutyczne i dostawców substancji smakowo-aromatycznych dla przemysłu spożywczego.


Rozpuścić w technicznym etanolu w ilości 0,3% do 0,6% wagi użytego rozpuszczalnika.

Uzyskany roztwór ma takie same właściwości jak OC (oleocapsicum resin)
w policyjnych miotaczach aerozolu OC, ale 3-6 krotnie silniejsze działanie. Miotacze roztworu PAVA zastąpiły OC w więziennictwie Wielkiej Brytanii. 1 litr roztworu pacyfikuje duży spacerniak więzienny. 5-10 litrów rozpylone w powietrze plecakowym zamgławiaczem sadowniczym (ULV fogger) spacyfikowałoby w kilkadziesiąt sekund całe pole z filmiku na wstępie (oczywiście przy wietrze wiejącym w kierunku Białorusi, a nie odwrotnie).






Macie albo możecie mieć to wszystko, ale swoim żołnierzom nie dacie. Prędzej czy później będziecie musieli urządzić pogrzeb wojskowy żołnierzowi zamordowanemu nożem czy włócznią przez wdzierającą się przez granicę czerń.


Bantustan.










emigrant (nie mylić z gastarbeiterem)       

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka