Na razie, deklaracja Tuska jakoby Polska miała zostać zwolniona z przymusowego przyjmowania migrantów (na stałe, czy na trochę? – o ile się założymy, że nawet w najlepszym z najlepszych wypadków tylko do wyborów 2027 roku?) nie jest oparta na żadnych oficjalnych oświadczeniach czy dokumentach Komisji Europejskiej, ale wyłącznie na pojedynczym, nie potwierdzonym przez nikogo doniesieniu korespondentki RMF24 w Brukseli, Katarzyny Szymańskiej-Borginon (@Sz_Borginon) powołującej się na anonimowe źródło.
No a sam Tusk jako źródło... wiadomo.





Komentarze
Pokaż komentarze (6)