Na razie cudze złoto.
Zdobyte w sporcie narodowym, czyli konkurencji odłączania gotówki od sarenki.
Pierwszym aktem polskiej reprezentacji olimpijskiej w bobslejach było stuknięcie życzliwego Kanadyjczyka na dziesięć tysięcy dolarów w odzieży sportowej. "Na sierotkę" - bo oni, ci bobsleiści znaczy, biedni są i nie mają. A inni mają, więc im głupio. No to teraz im już nie jest głupio, i mają, no i jeszcze na dodatek rozkosz znalezienia jelenia rozkosznie krąży im w żyłach.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)