
Słowo honoru, że sobie tego nie wymyśliłem. Cytuję in extenso za "Rzepą". Na wypadek gdyby ktoś nie wiedział, dlaczego arcymistrz literatury absurdu Sławomir Mrożek poczuł się pokonany przez polską rzeczywistość, i wyemigrował z powrotem do Francji.
www.rp.pl/artykul/645408_Prezydent-moze-latac-tupolewem.html
Prezydent może latać tupolewem
19-04-2011, ostatnia aktualizacja 19-04-2011 12:27
Najważniejsze osoby w Polsce mogą już podróżować polskim Tu-154M - podała rosyjska Federacja Agencji Transportu Lotniczego
W połowie marca Rosawiacja wstrzymała użytkowanie rosyjskich Tu-154M. W reakcji Bogdan Klich, szef MON uziemił także polski samolot.
Na początku kwietnia badania eksperyment, przeprowadzane na tupolewie o numerze bocznym 102, pokazały, że maszyna spełnia zalecenia związane z bezpieczeństwem lotów. Teraz decyzją rosyjskiej federacji może zostać dopuszczony do eksploatowania przez najważniejsze osoby w państwie.
Polskie Radio
Rozumiem, że w Moskwie podjęto decyzję, że najważniejsze osoby w państwie polskim mogą, a nawet powinny, znowu latać Tupolewem 154M '102'. Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Teraz prezydent gdzieś poleci, i znowu wszystko się zmieni. I końce w w wodę, jak mawia lud rosyjski - nikt już nie będzie zadawał głupich pytań o nadludzką szybkość teleportacji Bronislawa K. z Ruskiej Budy do Warszawy rankiem 10 kwietnia 2010 roku.
Wszystkim rozkoszującym się posadami jakie objęli po 10 kwietnia 2010, łagodnie przypominam, że Rosjanie mają długą historyczną tradycję konsekwentnego stosowania metody "końce w wodę". Niektóre dziedziny wiedzy są tam tradycyjnie szkodliwe dla zdrowia. Posiadanie wiedzy o Smoleńsku, która jeszcze rok temu mogla się wydawać jej posiadaczom ekskluzywnym i podniecającym biletem do nowej elity wladzy, dziś może być tak samo sexy i ekskluzywne jak nowotwór z przerzutami. Szansa na przeżycie następnych 5 lat - 0%.



Komentarze
Pokaż komentarze (41)