Stary Wiarus Stary Wiarus
1867
BLOG

A więc, chłopaki, przygotowania do wyborów są zaawansowane

Stary Wiarus Stary Wiarus Polityka Obserwuj notkę 24

 

Komunikat techniczny: Z niewiadomych powodów nie pokazuje się w nowych notkach z boku bloga moja poprzednia notka pt. “Ja mam czyste sumienie”, więc załączam link

 

Otóż chłopaki, jako obywatel i stały mieszkaniec Zachodu od ponad ćwierć wieku, zapewniam was pod przysięgą, że w żadnym normalnym kraju nikt, nigdy i nigdzie w czasie pokoju nie ćwiczył, nie ćwiczy i nie będzie ćwiczył rekwirowania prywatnych samochodów przez wojsko prywatnym osobom i przymusowego kwaterowania wojska w prywatnych hotelach, pod pozorem testowania obrony cywilnej.

Nie znam też żadnego kraju Pierwszego Świata, w którym armia jest tak uboga w środki transportu, że musi zabierać cywilom samochody.

Nikomu też nie przyjdzie do głowy Pierwszym Świecie wydanie komuś w czasie pokoju decyzji administracyjnej na piśmie, że ma oddać wojsku swój samochód, albo robić za szofera dla wojska (nota bene obecnie już zawodowego).

LRAD-y już macie, 130-decybelowe syreny ECN na słupach też już macie, straż miejska i policja wyglądają u was jak komandosi z Afganistanu.

Co u was nadchodzi?
Nikt tego nie kwestionuje?

(podkreślenia w tekście z GW kolorem czerwonym - moje)


warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10283324,Warszawa_przygotowuje_sie_do_wojny__Na_wszelki_wypadek.html

 

Warszawscy urzędnicy w gotowości.

W czwartek i piątek po raz pierwszy wezmą udział w ćwiczeniach obronnych na wypadek wojny.


Iwona Szpala: - Kryptonim: "Stolica 2011". Cel akcji "osiągnięcie wyższych stanów gotowości obronnej" i realizacja planu operacyjnego "funkcjonowania Warszawy w warunkach zagrożenia bezpieczeństwa państwa i w czasie wojny".  

Coś nam grozi?  

 

Ewa Gawor, dyrektor miejskiego biura zarządzania kryzysowego: - Nic mi o tym nie wiadomo.Wykonujemy wolę wojewody, który zarządził dwudniowe ćwiczenia obronne w stolicy.  

 

Czyli to manewry "z ustawy"?

- Musimy sprawdzić system, w którymprezydent miasta wprowadza stan gotowości państwa obejmujący sytuacje kryzysowe i wojnę.   

 

A w szczegółach?

- Do kilkudziesięciu biur zostaną dostarczone zaszyfrowane meldunki. Uprawniony do przejęcia informacji z Wojskowej Komendy Uzupełnień będzie jedynie urzędnik z certyfikatem dostępu do informacji niejawnych, wcześniej wyposażony w kod. Natychmiast po rozszyfrowaniu zadania musi zameldować się pełniącemu wojenny dyżur prezydentowi Warszawy.

  

 

Urzędnicy wiedzą, jak meldować?   

- Nie przewidujemy specjalnej procedury. Forma ma być zwięzła.
  

 

Prezydent ogłosi publicznie alarm wojenny?  

 



- W normalnych warunkach tak zrobić powinien. Nie chcemy jednak siać paniki komunikatami o nadciągającym nad Warszawę zagrożeniu. Konsekwencją wyjścia z akcją na ulice byłaby zapewne seria nieprzewidywalnych zachowań, w tym oskarżeń, że przez nas ktoś, gdzieś się spóźnił itp. W mojej ocenie jako naród nie dorośliśmy jeszcze do tego typu sytuacji. Nie mamy świadomości zagrożeń współczesnego świata. Np. w Izraelu każdy człowiek jest w formacji obrony cywilnej. W Japonii po tsunami ludzie karnie stali w kolejkach po żywność i brali ją tylko dla siebie. U nas natychmiast powstałby wtórny rynek, z trzykrotnym przebiciem. Na wojnie jedni giną, inni się bogacą.   



 

A o czym urzędnicy będą meldować prezydent Warszawy?  

 


- O gotowości do wykonania zadań im przypisanych. Np. biuro konserwatora ma chronić dobra kultury, ewakuować obiekty, w których przetrzymywane są zagrożone zbiory. Biuro działalności gospodarczej odpowiada za zapasy wody, więc ma spis hurtowni i studni oligoceńskich. 

   To surowiec strategiczny?

   Jak najbardziej, zapasy będziemy gromadzić w magazynach.Akcję musimy prowadzić bez zwłoki, bo inaczej ubiegną nas ludzie.Podobnie będzie z lekami. Tu za zapasy i roboczy kontakt z hurtowniami odpowiada biuro polityki zdrowotnej.

 

Coś będzie naprawdę magazynowane?



- Nie. Chodzi o potwierdzenie gotowości. Drugą częścią ćwiczeń jest przeprowadzenie akcji kurierskiej.



To znaczy?

 



-Mobilizacji wśród osób fizycznych i prawnych. Dostarczenia zawiadomień,ściągnięcia samochodów od cywilów bądź skorzystania z ich szoferskich usług, do których muszą być gotowi w ciągu 24 godzin. Nie zapominajmy, że w czasie wojny po mieście będą się przemieszczać oddziały wojskowe, setki żołnierzy opuści koszary. Nie można wykluczyć, że zostaną zniszczone podczas ataku.Żołnierze muszą być mobilni, stąd rekwirowanie samochodów.



Można odmówić?



 

-To przymus. Ci, którzy figurują na specjalnej liście, doskonale wiedzą o obowiązku wobec państwa, wcześniej dostali decyzję administracyjną.Większość to rozumie, podobnie jak obsługa hoteli wyznaczonych na kwatery dla broniącego miasta wojska.



Jakie to hotele?



- Tajemnica. Podobnie jak trzeci blok ćwiczeń, czyli masowy wypadek komunikacyjny. Mogę zdradzić, że będzie miał związek z pociągiem.Chodzi nam o element zaskoczenia dla służb biorących udział w akcji.



Czy petenci urzędu miasta odczują wojenne manewry?


- Nie, praca w biurach będzie przebiegała bez zakłóceń.

emigrant (nie mylić z gastarbeiterem)       

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka