Stary Wiarus Stary Wiarus
695
BLOG

Négritude - jak przedstawić płytki rasizm jako subtelny intelekt

Stary Wiarus Stary Wiarus Polityka Obserwuj notkę 7
Można na przykład upierać się, że "murzyńskość" to jest to samo po polsku, co po francusku négritude, wyrafinowany ruch literacki i polityczny czarnoskórych intelektualistów francuskich z lat trzydziestych XX wieku. Minister co prawda francuskim dostatecznie nie włada, by się w ten ruch wgłębić, ale oj tam, oj tam.
 
 
To by się mogło być może udać, ponieważ tonący brzytwy się chwyta i koloru jej trzonka wybierać sobie nie może, gdyby nie bon mot ministra z listopada 2008 roku o polskich korzeniach Obamy, jaki obiegł prasę światową. Minister miał wtedy podobno opowiadać dowcipasy o dziadku pierwszego czarnego prezydenta USA, który miał jego zdaniem zjeść polskiego misjonarza.  Minister wyłgał się wtedy z kłopotu, twierdząc, że ten witz służył mu wyłącznie jako ilustracja poglądów niesłusznych, z jakimi musi się porać amerykański prezydent.

Zamiast zawiązać sobie po tej wpadce język na supeł w tym temacie, minister staje obecnie przed niewykonalnym zadaniem udowodnienia, że pogardliwie rzucona w rozmowie z Rostowskim "murzyńskość", przywołana jako kwintesencja negatywnych cech Polaków, to w rzeczywistości négritude:
 
·    afirmacja historii i cywilizacji czarnego człowieka wobec dewaluującej te wartości cywilizacji zachodniej;

·    ochrona dziedzictwa kulturalnego czarnej ludności zachodnich kolonii, a także

·    czarnoskórych imigrantów i ich potomków w krajach zachodnich.


Poza rezygnacją i emigracją, trudno tu coś ministrowi podsunąć jako wyjście z sytuacji bez wyjścia. Maryland jest piękny o tej porze roku, a za sprzedany dworek można tam nabyć całkiem przyzwoity dom.
 
A najlepsze jest to, że gdyby minister Polaków zamiast zganić, pochwalił, że wykazują négritude, to byłaby to bardzo poważna pochwała polityczna. No bo proszę spojrzeć, brzmiałoby to całkiem jak proklamacja ruchu odrodzenia narodowego:
 
Celem ruchu négritude polonaise była afirmacja historii i cywilizacji polskiej wobec dewaluującej te wartości cywilizacji zachodniej; ochrona dziedzictwa kulturalnego polskiej ludności Europy Środkowej, a także polskich imigrantów i ich potomków w krajach zachodnich. Jednocześnie ruch odrzucał wytwory związane z asymilacją kultur, dążąc do podkreślenia i gloryfikacji pierwotnych wartości polskich i ogólnie słowiańskich.
 
 Afirmacja polskich wartości kulturowych jednak ministrowi przez usta nie przejdzie.

Maryland zatem, wysoka emerytura i pisanie wspomnień.

Radek, do not come back.



Za Wikipedią:

Négritude – ruch literacki i polityczny, zapoczątkowany w 1930 roku w Paryżu w odpowiedzi na rozwój francuskiego kolonializmu i rasizmu. Jego twórcami byli Léopold Sédar Senghor – poeta, przyszły prezydent Senegalu, Aimé Césaire – poeta, późniejszy czołowy polityk martynikański oraz Léon Damas z Gujany Francuskiej. Termin négritude oznaczający murzyńskość został po raz pierwszy użyty w 1935 przez Césaire'a w trzecim numerze wydawanego przez niego magazynu L'Étudiant noir. Celem ruchu była afirmacja historii i cywilizacji czarnego człowieka wobec dewaluującej te wartości cywilizacji zachodniej; ochrona dziedzictwa kulturalnego czarnej ludności zachodnich kolonii, a także czarnoskórych imigrantów i ich potomków w krajach zachodnich. Jednocześnie ruch odrzucał wytwory związane z asymilacją kultur, dążąc do podkreślenia i gloryfikacji pierwotnych wartości murzyńskich.

emigrant (nie mylić z gastarbeiterem)       

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka