Ludzie podziemni
„Mógłbym skończyć jak frustrat, mógłbym skończyć jak wielu ludzi opozycji, którzy okazali się nieprzydatni w nowej rzeczywistości. Ale byłem szczęśliwcem, bo miałem wsparcie, wsparcie kilu przyjaciół. Inni takiego wsparcia nie mieli. W latach osiemdziesiątych zawsze można było na nich liczyć, ale dzisiaj to są NN, osoby nieznane.”
***
„Solidarność” nigdy nie istniała. Opozycji nigdy nie było. Istnieli tylko ludzie, którzy „Solidarność” tworzyli, i ludzie, którzy tworzyli opozycję.
Ludzie, którzy chcieli z nami rozmawiać, którzy rozmawiali z nami niechętnie i ci, którzy bez słowa odkładali słuchawkę. Sympatyczni i niesympatyczni. Ludzie z rodzin arystokratycznych, rodzin robotniczych, rodzin inteligenckich. Małżonkowie, których miłość przetrwała najcięższe chwile, rozwodnicy, nieszczęśliwie zakochani. Bojownicy, realiści, drukarze, wydawcy, ci, którzy mieli wiarę, i ci, którzy wiarę stracili. Opozycja to byli ludzie wyciosani z pokrzywionego drzewa polskości. Ludzie podziemni. Ludzie, którzy wyłączyli system.
***
„Dlaczego dopiero teraz, po dwudziestu latach, przychodzicie do tych, o których wszyscy zapomnieli?"
Michał Łuczewski
Blog jest częścią projektu "4 czerwca - Wyłącz system" organizowanego przez Dom Spotkań z Historią (www.dsh.waw.pl) przy współpracy "Encyklopedii Solidarności" (www.encyklopedia-solidarnosci.pl)
Do 4 czerwca na salonie24 będziemy przedstawiać opowieści ludzi opozycji lat '80, którzy nie trafili na pierwsze strony gazet; ludzi często zapomnianych; ludzi podziemnych, którzy wyłączyli system. Liczymy na Wasze komentarze i Wasze historie.
W rocznicę wyborów, 4 czerwca, na Krakowskim Przedmieściu zorganizowany zostanie Transformator Doświadczeń; w specjalnie wydzielonej strefie zasiądą byli opozycjoniści, którzy przy stolikach opowiedzą o swoim doświadczeniu tamtych lat. Powstanie też specjalnie zaprojektowana przestrzeń, w której po dwóch dekadach będą mogli się spotkać uczestnicy oporu lat ‘80.
Na ulicach Warszawy pojawi się cykl fotografii portretowych autorstwa Marty Deskur ukazujących byłych opozycjonistów i młodych ludzi dzisiaj, którzy wspólnie definiują uniwersalny sens pojęcia „wolność”.
Ewa Stankiewicz przygotowała spoty, których bohaterami będą dawni szeregowi opozycjoniści oraz ludzie, których biografia nie łączy się bezpośrednio z czasami komuny. Bohaterowie odpowiedzą na pytanie, jaka jest cena ważnych wyborów podejmowanych w ich codziennym życiu, a zatem jaka jest cena wolności. Spoty będą emitowane w kinach, telewizji oraz w warszawskim metrze.




Komentarze
Pokaż komentarze (29)