107 obserwujących
999 notek
1442k odsłony
  1953   0

Gapol -czy Moskwa doprowadzi do upadku Tuska.?

 Gapol   pisze   :Rosyjska gra dowodami i informacjami nt. wydarzeń 10 kwietnia 2010 r. toczy się na dwóch poziomach. Jeden to działania wobec polskich elit politycznych i wpływanie na sytuację wewnętrzną w Polsce. Drugi to narastająca walka w rosyjskich elitach

..Nie ma wątpliwości, że w razie potrzeby Moskwa może odpalić taką „smoleńską bombę”, że rząd Tuska upadnie. Ale to ostateczność. Zgodnie z kagiebowską szkołą, korzystniej jest trzymać „obiekt” w szachu kompromatam

 

Pis najwyrażniej sam uwierzył w swoją zmyśloną Sakiewiczem i Macierewiczem propagandę zamachową .

 

 

Nie wiem , moze  autor artykułu celowo buduje felieton na jakimś milczącym zalożeniu , aby z niego wyciagnać wnioski nie dla nich samych, ale własnie po to, aby  to co załozone wyrazniej pokazac- czasami sie tak robi- tutaj własnie autorowi zależało na przekazaniu czytelnikom, ze zamach był. Dlaczego ? Bo według Gapola Rosjanie w każdej chwili mogą prezesowi, Pisowi i publiczności w Polsce pokazać dowody zamachu , a wtedy Tusk upadnie. Nie robią tego, bo chcą go trzymac na krótkiej smyczy, aby biegał dokładnie jak mu Putin każe. Ale on wie, ze czeka na niego sprawiedliwy Kaczyński, więc strasznie sie Rosjan boi. Całe ta konstrukcja po prostu najpierw zakłada  zamach,  każe w niego wierzyc. Autor tak pisze, bo wierzy w ten zamach czy robi  tylko celową propogandę?

Tymczasem od czasu raportu Milera na swiatlo nie wyszedł żaden nowy i potwierdzony fakt o katastrofie, nie licząc produkcji z fabryki dowodów Macierewicza, czyli róznych jego zmyslonych scenariuszy.  A to Biniendą, który pliki w Dynie oczywiście  ukrywa, a to ostatnio trotylem Zagrodzkiego, którego badania  akurat pokazane ostatnio na blogu Nowaczyka okazały sie być po prostu niepodpisanym przez nikogo świstkiem wartości papieru toaletowego . I  czym sie dało  przez dwa lata. .

A jak to było ze zdjęciami, celową rosyjska wrzutką wedlu  Gapola ? Pierwszy chronologicznie  link w Polsce  wrzucil bloger Szoker, tu na Salonie 24 , który po to sie zalogował. Pare dni wczesniej nagłosnił je  rednacz Super ekspresu, opowiadając oburzony o propozycji ich sprzedaży, pojawily sie na rosyjskim blogu trzy tygodnie wczesniej. To mógł zrobic kazdy kto je wczesniej tam odkrył. Mógł je oferowac do sprzedazy i zalinkowac nawet ktos pokątnie z zespołu smoleńskiego,  skoro Macierewicz sie chwalił osobistą wiedza o nich wczesniej , nikt poza nim o nich nie wiedział,  według jego asystenta. Mogł to byc jakis bloger , ktory chciał  absolutnie  przypadkowo zarobic, mogły to byc jakieś słuzby, mógł być każdy. Kto na tym skorzystał ? Na każdej sensacji korzysta zawsze  Pis smoleński Macierewicza i Sakiewicza, to na pewno .Czy ktoś jeszcze ? Moze Rosjanie zwiekszając zamęt w kraju - rzad nie skorzystał, bo oberwal za niedopilnowanie wycieku zdjeć w Rosji właśnie od Macierewicza.

Wiec mamy własnie pytanie, czy Gapol  tylko manipuluje i celowo zakłada zamach, czy tez naprawde w niego wierzy?

Bo dla każdego kto traktuje katastrofe jako wypadek CFIT będzie bowiem oczywiste , ze benficjentem ewentualnych celowych rosyjskich wrzutek bedzie tylko Pis, podobnie jak korzysta teraz na nie oddawaniu wraku. Dlaczego? Bo wszystko skwapliwie i w jakimś amoku chwyta jako paliwo polityczne , oskarżając konkurenta o co sie da niejako automatycznie. Skoro bierze wszystko co sie rzuci- to idąc za spiskową teorią Gapola, Putin trzyma prezesa na smyczy i dozuje napięcie w kraju, dajac mu twarde argumenty. 

Osobiście uważam jednak, ze  Putina to nie specjalnie interesuje i nie widać poza problemem oddania wraku i skrzynek /co akurat dla wierzacych w zamach jest bardzo ważne/ jakiegos rosyjskiego sterowania tą sytuacją.  Na przyklad dlatego, ze afere trotylową  Pis wymyślil i zorganizował sobie całkowicie sam. A politycy Pisu  w dzien publikacji Rzepy nagle poczuli krew i chcieli tej krwi na ulicy, wcześniej przez dwa tygodnie nawołujac ostro Sakiewiczem do demonstracji i poprawiajac w ten dzien Wildsteinem.  Wygladają na  zafascynowanych skutecznoscia budowy mitu smoleńskiego przez Macierewicza, pod wrazeniem poręczności  tego narzedzia do organizacji tłumu , do budowy dla siebie poparcia wyborczego czy  osobistych karier typu Stankiewicz. 

No własnie, steruja tylko na zimno swoim smoleńskim ludem, czy wierząc we własne  w  blefy i zmyślone historie Macierewicza , naprawde sądzą, ze to Putin z Tuskiem zamordowali prezydenta ? Wygląda na to że zaczynaja  w większości sami w to wierzyć, skoro wyrażnie widać było w ten dzień dązenie do  rzucenia swojego ludu na ulicę oraz ogólny niesamowity amok dziennikarzy, polityków i blogerów Pisu . Owszem ,  samego Kaczyńskiego łatwo "odpalić" byle czym, jak pisano dzisiaj w polityce.pl, ale szaleństwo trotylowe ogarneło wyrażnie juz cały Pis. Mit smoleński sie usamodzielnił i zaczyna życ własnym życiem, a Pis staje sie jego zakładnikiem.  Dlatego to staje sie  juz naprawdę niebezpieczne , bo nikt tego moze nawet w Pisie już nie kontrolowac, a napewno, jak bylo widać, nie Kaczyński. Co prawda akurat  ten zwariowany fanpejdż trotylu i nitrogliceryny jest tak odjazdowy, że wypali sie szybko.  Ale zostaje  generalnie pytanie  ile naprawdę zamachowe mitotwórstwo Pisu narobi szkód i zabierze wszystkim w Polsce czasu oraz społecznej  energii. No i co bedzie, gdy Macierewicz odpali prezesa na przyklad za miesiac juz nie trotylem ale bombą termobaryczną? 

 

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale