
Zastanawia ta bezradność wszystkich zwolenników zbrodni niesłychanej trotylem w szukaniu jej sprawców. Wiem..wiem... chodzi głównie to , ze autorow zbrodni poznamy dopiero wtedy kiedy nasz prezes wygra i bedzie rządził, dlatego nikt z Pisu ich teraz nie szuka. Chodzi o to, abyśmy pragnęli zwyciestwa naszej partii, bo inaczej nigdy sie tego nie dowiemy . Problem w tym , że nie wiemy jak długo premier Kaczyński bedzie tylko premierem opozycyjnym , nawet nie ma pewności, czy kiedykolwiek zostanie premierem nie-opozycyjnym.
Wiec trzeba pomóc Pisowi w szukaniu sprawców. Ślady ewidentnie prowadzą na Okęcie, no bo gdzie można było podlożyć kostki trotylu i butelki z nitrogliceryną lub całą bombę z trotylu ? A mógł to zrobić tylko BOR odpowiedzialny za kontrole pirotechniczną . Ewentualnie jakiś pasażer z pasem szachida, ale to fantastyczna możliwość . BOR był obecny w samolocie przed odlotem, sami się przyznali :
Samolot był bardzo dokładnie sprawdzony przez grupę funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. W sprawdzeniu użyto także psa. Nie zostały wykryte żadne niebezpieczne substancje - powiedział rzecznik BOR .
No i dlaczego BOR nie wykrył trotylu w drugim samolocie ?



Komentarze
Pokaż komentarze (58)