„Zdolność czynienia cudów przez panią premier jest podobna do Davida Copperfielda” - Michał „Misiek” Kamiński
„Trzeba dużo zmienić, żeby wszystko zostało po staremu” - Giuseppe Tomasi di Lampedusa
Od zawsze uważałem, ze Platforma Obywatelska jest partią akwizytorów ubezpieczeniowych - gładka gadka jedno, a i tak najważniejsze ujęte jest małym druczkiem.
Już od piątku zaprzyjaźnione media (Co Nie Jest Im Wszystko Jedno) podgrzewały nastroje zapowiadając wielkie, nie bójmy się tego słowa, rewolucyjne show…
I rzeczywiście, w sobotę mistrzyni iluzji dla niewybrednych zapiała na wyjątkowo wysokim diapazonie; „wprowadzimy jednolitą stawkę podatku PIT na poziomie 10 proc., która będzie podatkiem powszechnym, sprawiedliwym i prostym! Zlikwidujemy składki na ZUS i NFZ! Wprowadzimy jednorodny kontrakt zastępujący umowy o pracę i umowy śmieciowe!”.
Mimochodem wspomniała też, ze zmiany będą możliwe jedynie dlatego, że ona, nasza dobra pani K. pogoniła wreszcie do roboty złych sknerusów, którzy z kolei pogonili jeszcze gorszych, z Ministerstwa Finansów…
Zaiste byłoby pięknie, gdyby nie od razu okazało się że ów "powszechny, sprawiedliwy i prosty podatek", to pic na wodę - fotomontaż. Gdyż już dziś najubożsi, odliczając kwotę wolną oraz inne przysługujące im ulgi, realnie odprowadzają coś koło tego… O ile nie mniej.
Jedyne novum tej, nie bójmy się tego słowa, rewolucji, to podniesienie stawki podatkowej dla zamożniejszych z 32% do 39,5%. Podobnie, z wprowadzeniem jednorodnego kontraktu. Wprowadzenie go bowiem automatycznie uzusowia umowy o dzieło. Dotychczas od niego wolne.
Wiedząc, jak Partia dotrzymuje obietnic, zapowiedz generalnej likwidacji opłat na rzecz ZUS i NFZ w najbliższym terminie jak tylko się da, śmiało można potraktować jako odroczenie realizacji zobowiązania ad Kalendas Graecas. Czyli, jak powiada lud nad Wisłą, do świętej Nigdy…
Wielka szkoda, że cud naszej iluzjonistki trwał tak krótko… Oryginalny Copperfield spowodował zniknięcie Statui Wolności na nieco dłużej.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)