Na marginesie trochę już wyciszonej "sprawy Wiplera" przyszło mi do głowy, że w naszych mediach bardzo łatwo jest ustawić kogokolwiek pod ścianą pisząc o nim, że był "po spożyciu". A ja się pytam: i co z tego?
Nawet jeżeli pobity przez policję Wipler, czy jakikolwiek Kowalski pił wczesniej, to czy nie miał prawa pić? W końcu samochodu ani nawet roweru nie prowadził, więc żadnego przestępstwa przez samo "pozostawanie pod wpływem" nie popełnił.
Podchmielony człowiek powinien być traktowany przez policje zupełnie tak samo, jak czlowiek trzeźwy. Policja powinna zawsze zachowywać się spokojnie i uprzejmie. Za to jej płacę.


Komentarze
Pokaż komentarze (54)