Na stronach rządowych afera ws zmarnowanego węgla zaimportowanego za rządu Morawieckiego.
Więc garść faktów.
1) w 2022 Polska importowała z Rosji istotne ilości węgla opałowego dla odbiorców indywidualnych. Dotyczyło to grubych sortymentów wydobywanych w Polsce w ilościach niewystarczających.
2) W ramach totalnego ataku na polski rząd, Donald Tusk zaatakował gwałtownie Morawieckiego za ten import, oskarżając go o działanie w interesie Putina. Pomysłodawcą tematu był znany miłośnik transparentności w życiu publicznym, marszałek Grodzki!
3) Mimo absurdalności oskarżeń o współpracę z Rosją premier Morawiecki "nie ustał" i podjął błędną (moim zdaniem) decyzję o wstrzymaniu importu rosyjskiego węgla.
4) W celu zastąpienia rosyjskiego węgla rozpoczęło się poszukiwanie dostaw alternatywnych. Okazało się, że brak światowego rynku grubych sortymentów węgla, stąd decyzja o imporcie "mieszanek", które miały być segregowane w Polsce.
5) Wobec sprzeciwu prezesów spółek energetycznych Morawiecki musiał wydać im odpowiednie polecenie importu "na piśmie"
6) Węgiel zaimportowano i część rozdystrybuowano. Okazało się, że część zmieszanego węgla nie znalazła nabywców w 2022/2023.
7) Nie patrząc na skalę potencjalnych zagrożeń , Tusk podjął kolejny atak ws kwestii importu rosyjskiego LPG. Tutaj rząd już nauki wyciągnął i ustami Sasina zastopował kolejny atak na interesy Polski!
Minęły lata kiedy rząd Tuska niczego z zaimportowanym węglem nie zrobił! Ale węgiel okazuje się "złotem" w kolejnym ataku na poprzedników.
Każdy sobie odpowie, czy zastopowanie rosyjskiego importu na żądanie Tuska było błędem?
Czy błędem był awaryjny import tego co było dostępne, i czy dodatkowe koszty można traktować jako wojenne koszty zapewnienia bezpieczeństwa?
Zawsze jest alternatywa taka jak granie głupa z dzisiejszym pelletem. Przecież od braku pelletu jeszcze nikt nie umarł!


Komentarze
Pokaż komentarze (10)