Chwilę zastanawiałem się, czy w kontekście wczorajszego morderstwa w Jarosławiu nie zmienić tytułu, ale jednak merytoryka zwyciężyła.
Donald Tusk wspierał wczoraj kandydatkę KO na urząd Prezydenta Krakowa, a z tego wystąpienia warto i trzeba zapamiętać alegorię o szachach i bejzbolu.
Tusk zasugerował, że szachistą już był, a teraz będzie się już na****dalał! Żarliwe spojrzenie i dodatkowe komentarze nie wskazywały, że to przenośnia!
Jak daleko pójdzie?
Po wjeździe do Pałacu za Prezydenta Dudy i wcześniejszym zdobyciu mediów państwowych nastąpił okres wytchnienia, w oczekiwaniu na prezydenturę Trzaskowskiego.
To już przeszłość! Po pałowaniu (medialnym) Karola Nawrockiego w kampanii wyborczej tylko "zdrada" Hołowni odsunęła moment frontalnego ataku. W tym roku to już jednak włam do mieszkania matki PKN, a ostatnio zatrzymania ludzi z otoczenia Prezydenta, ale także innych instytucji nie podporządkowanych jeszcze Tuskowi.
Obudzili się też przysypiający zwolennicy rozwiązań siłowych w elektoracie. Ostatnio nawet pijany wujek wrócił medialnie z Brukseli i wezwał do "odwagi" jak kiedyś w mediach.
Wyraźnie widać, że "strzelba" wisi i musi , w końcu, wystrzelić!
W tych okolicznościach każdy będzie musiał podjąć decyzję np, czy jeszcze głębiej zaszyć się w wygodnym fotelu!
W finale kampanii wyborczej 2023 najbardziej wkurzały mnie opowieści, "dla pokrzepienia serc", o Tusku i Gangu Olsena.
Nie! Tusk do gangu Olsena nigdy nie należał!
Gdyby szukać jakichś analogii filmowych to byłby to raczej klimat Narcos! Jest siła i determinacja!
Nie zastanawiam się, czy poleje się krew przeciwników. Zadaję sobie tylko pytanie: kiedy?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)