"Czas niedokonany" Bronisława Wildsteina stoi na mojej półce od wielu lat. To rezultat wykupywania wszystkich książek, które powinienem przeczytać i braku czasu na pogłębione studia.
I dzisiaj stało się tak, że na X prof Krasnodębski o tym, że taki film na TVP VOD o czasach KOR, bezpieki i tamtych ludzi.
Ja byłem tylko statystą tamtych wydarzeń, ale uruchomiłem natychmiast streaming i jestem już po trzech odcinkach.
Tutaj, trochę na marginesie, w pełni poprę opinię prof Krasnodębskiego. Film warty obejrzenia przez wielu, a dla świadków tych czasów coś na kształt obowiązkowego odświeżenia pamięci! Tak! Był twardy aparat represji i były też miękkie szuje urządzające się w kloace!
Więc na początek trzy odcinki, ale wreszcie czas na wczesną kolację i reset umysłowy.
W takich sytuacjach nie unikam spojrzenia w stronę dzisiejszych ścieków, bo to także Polska.
W okolicach 18.30 trafiam na TVP Info, a w nim ekonomista, prof Orłowski. Kiedy dołączyłem Orłowski już był pewnie po połowie wywodu. To co zapamiętałem to absolutne przekonanie o nieuchronnej katastrofie finansowej Polski. Nie pojawia się tutaj nazwisko Tuska, ale pewność, że przyczyną są sidła zastawione przez PiS w postaci 13 i 14 emerytur. Katastrofę ma ostatecznie spowodować Prezydent, który grając potencjalnymi wetami nie pozwoli Koalicji na prześlizgnięcie się nad kolejnymi progami ostrożnościowymi zadłużenia. Profesor udanie przepłynął nad pytaniem co do innymi niż emeryci przyczyn urwania się deficytu z uwięzi.
Profesor się pożegnał i na ekranie dwa no name'y, gładko przeszły do dywagacji o "neosędzim" podejmującym pozytywną decyzję co do listu żelaznego dla Romanowskiego.
Zabierających głos nie znam, ale potwierdzę, że nie działali jak kiedyś Falska i Tumanowicz. Plucie na sędziego mogłoby nie zadowolić silnych, bo trochę niuansujące. Głupszy zdołał przypomnieć, że sędzia miał już kiedyś uchylony wyrok z powodu swojej niewłaściwości, więc "wicie, rozumicie"!
I tak odkurzony "Czas niedokonany" splótł się z dniem dzisiejszym. A ja nie wiem, czy bardzie wspominam czasy młodości, czy bardziej zbiera mi się na wymioty!
Wracam do filmu. Wolę postacie wg wizji Wildsteina, chociaż z dzisiejszego wpisu Żurka na X widać, że pula peerelowskich genów ma się znakomicie! Więc jeszcze wiele "deja vu" przed nami


Komentarze
Pokaż komentarze (3)