muad muad
38
BLOG

Sarkozy a sprawa polska

muad muad Polityka Obserwuj notkę 3

Kilka uwag na temat nowego prezydenta Francji. Na początek chce wyrazić radość, że to właśnie Sarko a nie Sego został nowym "preziem" w kraju nad Loarą. To zwycięstwo daje nadzieje na prawdziwe zmiany, których Francja potrzebuje. Krzepiąca, oprócz świetnej frekwencji, jest również klęska radykałów i to zarówno z lewej strony (komuniści i trockiści) jak i z prawej (najsłabszy od wielu lat wynik Le Pena). 

Ciekawy jest entuzjastyczny stosunek fanów obozu rządzącego do Sarkozego. Otóż w programie prezydenta elekta więcej znajdziemy wspólnych punktów z Platformą Obywatelską niż z Pisem. Może Sarkozy nie jest żadnym neoliberałem, ale nie sądzę by w słowniku braci Kaczyńskich znalazły się takie hasła jak uelastycznienie kodeksu pracy, obniżka podatków (te akurat się pojawiły, ale już teraz wiadomo, że są fikcją), traktat konstytucyjny UE. Sarkozy zapowiada przestawienie Francji na nowe tory. Ta nowa droga nie ma nic wspólnego z drogą "IVRP". Sarkozy nie jest wrogiem elit, wręcz przeciwnie to na nich budował swoje poparcie i pozyskiwał fundusze na swoją kampanię. Nie chce też rozliczać przeszłości, lecz śmiało patrzy w przyszłość. Nie boi się jej i zauważa wyznania przez nią rzucane. Oczywiście przed Sarkozym już niedługo bardzo ważny sprawdzian - wybory Parlamentarne. Mimo, iż Prezydent we Francji dużo może, to jednak do wprowadzenia realnych reform nie będzie możliwe bez spokoju w parlamencie i rządzie.

Jeszcze bardziej dziwi zachwyt polityków PIS (chyba Dorn) nad tym, że Sarko odbuduje stosunki Francja-USA. Owszem w kategoriach globalnych jest to korzystne, ale dla nas może to oznaczać zepchnięcie Polski na jeszcze dalszą pozycje w stosunkach z USA. Podobna rzecz miała miejsce już w przypadku Merkel - wystarczyło lekkie ocieplenie w relacjach USA-Niemcy i nagle okazało się , że już takim ważnym sojusznikiem Wuja Sama nie jesteśmy. Jeśli Sarko i Bush lub jego następca ocieplą wzajemne relacje, to zapewne pozycja Polski ponownie osłabnie. Ot, kolejny sukces polityki zagranicznej naszego rządu. 

Kolejną różnicą między "prawicą" polską na jaką pozuje PIS, a Sarkozym jest stosunek do Traktatu UE. Sarkozy jest zwolennikiem małego traktatu, który zapewni jako takie funkcjonowanie UE i będzie możliwy do w miarę szybkiego przyjęcia. Stanowisko naszego Rządu w tej kwestii jest ciągle nieznane oprócz permanentnego NIE i kuriozalnej propozycji pierwiastkowej metody liczenia głosów.

Podobne różnice można mnożyć dalej (n p. akcesja Turcji do UE, partia Sarkozego w innym klubie w Europarlamencie niż PIS, kwestia delokalizacji przedsiębiorstw) więc jak widać podobieństw niewiele, a różnic sporo. Mniej podniety i uprawiania fantastyki Panowie rządzący, a więcej realistycznego podejścia - dobre stosunki z Francją na pewno nie zaszkodzą. Szczególnie, że na obecną chwilę w UE jesteśmy sami, wyłączając może Czechów i Litwę.

muad
O mnie muad

Jestem normalnym człowiekiem, żyjącym w nieco normalniejszym kraju. Cash Advance Loans

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka