muad muad
22
BLOG

O Eurotraktacie na spokojnie.

muad muad Polityka Obserwuj notkę 3

Przez wszelkie media jak i przez salon 24 przetoczyła się wielka fala dyskusji dotyczącej tego czy nasza delegacja negocjująca w Brukseli kilka tygodni temu odniosła sukces, czy też było dokładnie odwrotnie. Dyskusja jakoś zakończyć się nie może bo co jakiś czas okazuje się, że oskarowa rola Prezydenta co najwyżej zasługuje na złotą malinę w kategorii najgorszy negocjator.

Wśród postaw obserwatorów szczytu UE da się wytropić dwa podstawowe stanowiska. Pierwsze i chyba najpopularniejsze to takie, że co prawda rewelacji nie ma, ale nie ponieśliśmy klęski, jaką byłoby przede wszystkim fiasko szczytu. Drugie to z kolei zapisanie Kaczyńskich i Fotygi to partii białej flagi i ocenienie szczytu w kategoriach narodowej porażki. Z upływem czasu moje poglądy ewoluują w kierunku tego drugiego poglądu.

Jadąc do Brukseli głównym postulatem naszej delegacji była walka (aż do śmierci) o pierwiastek. Pomogła PO przepychając przez Parlament uchwałę wzywającej do tej bohaterskiej śmierci. Tymczasem okazało się, że już w 3 godzinie szczytu kompletnie pogubiona (dlaczego o tym za chwilę) minister Fotyga rezygnuje z pierwiastka, w zamian stawiając szereg coraz dziwniejszych żądań dotyczących liczby naszych europarlamentarzystów i unijnych urzędników. W dodatku godzimy się na podwójną większość w zamian za Niceę do 2020 roku. Co i rusz było też słychać o konfliktach między panią minister a „szerpami”. Jak to się skończyło wszyscy wiemy. Nicea jest do 2014 z opcją przedłużenia w poszczególnych sprawach do 2017 r. Jest to rozwiązanie wielce wątpliwe, gdyż najprawdopodobniej państwo, które będzie chciało korzystać z tego systemu głosowania stanie pod pręgierzem „hamulcowego” UE i będzie płacić polityczne koszty za robienie takiego zamieszania. Chyba że ów delikwent znajdzie sobie odpowiednia ilość sojuszników co w przypadku Polski wydaje się jak na razie mało realne...wygląda więc na to, że ciężko uznać to za sukces naszej ekipy.

Inną zdobyczą Polski miał być tzw kompromis z Ioaniny czyli mechanizm blokujący, pozwalający na odwleczenie w czasie wejścia w życie niektórych decyzji w ramach UE. Okazuje się jednak, że Fotyga i Prezydent albo ich współpracownicy przeoczyli coś w ostatecznych zapisach szczytu i okazało się, że po "wzmocnionej" Ioaninie nie ma śladu jest natomiast „gentlemen’s agreement”. Problem w tym, że nikt oprócz minister Fotygi i Prezydenta RP o takiej umowie nie słyszał, a wszczęcie kolejnej politycznej awantury o wpisanie wzmocnionej Ioaniny w trakcie kolejnych etapów negocjacji będzie o tyle trudne, że zapis o niej nie znalazł się w mandacie negocjacyjnym nawet w formie przepisu. Wygląda więc na to, że będziemy mogli blokować decyzje przez okres 3-6 miesięcy tak jak to ma miejsce obecnie.

To krótkie i niekompletne przypomnienie pozwala wyciągnąć kilka ogólniejszych wniosków dotyczących naszego rządu, MSZ, Prezydenta, i pozycji Polski w UE.

Niestety nie są to wnioski krzepiące. Mamy najgorszego ministra SZ w historii III RP. Fotyga nie radziła sobie, ani na samym szczycie gdzie była chaotyczna, mówiła niejasno i co chwila zmieniała żądania, ani przed nim, gdy Polska przez kilka miesięcy dyplomatycznej ofensywy w sprawie pierwiastka przekonała do niego jedynie Czechy. Dodatkowo nasza Pani minister weszła w dziwny konflikt z najjaśniejszymi postaciami polskiej delegacji czyli "szerpami". Polska dyplomacja za czasów Fotygi też wygląda coraz gorzej-czystka kadrowa i brak nowych nominacji spowodowała ok. 20 wakatów na stanowiskach ambasadorów m. in. w takich krajach jak Portugalia (obecnie przewodnicząca UE) czy Austria. Rekordowy brak ambasadorów ma miejsce w Ameryce Południowej, gdzie karty rozdaje były szmalcownik Jan Kobylański, mający dziwną moc sprawczą polegającą na tym, że każdy dyplomata nazwany przez niego Żydem wraca do kraju w trybie natychmiastowym. Samo MSZ stało się natomiast prywatnym poletkiem wzajemnych wojenek różnych koterii nad czym nikt chyba już nie panuje. Efekty tego widać było właśnie na szczycie gdzie nie zrealizowaliśmy swoich postulatów , ale przyjęliśmy mało zaszczytne miano największego zadymiarza w UE. Cena za niezbyt udane negocjacje wydaje się być wysoka, a dorobek innych państw (Francja, Wielka Brytania) wskazuję na to, że inni dali sobie radę lepiej i mniejszym kosztem.

Nic dziwnego, że opozycja chcę odwołania minister Fotygi. Nie wierzę jednak w skuteczność tego wniosku, gdyż Jarosław Kaczyński nie może sobie pozwolić na to by dyktowano mu kto może być ministrem a kto nie. Jednak do głosowania wniosku jest jeszcze sporo czasu. Najprawdopodobniej dojdzie do tego w sierpniu lub we wrześniu. Wakacje to dobra pora do przejrzenia prac poszczególnych ministerstw i pozbycia się osoby niekompetentnej jaką jest pani Anna. Kandydatów na następców Fotygi jest sporo: Cichocki, Zalewski, Kowal. Wszyscy Ci panowie na pewno nie poradziliby sobie na tym stanowisku gorzej, a skorzystalibyśmy na tym my wszyscy i cała UE. Obawiam się jednak, że powyższy apel trafi jednak w próżnię. Szkoda.

Równie źle należy ocenić postawę Prezydenta. Chwała mu za brak veta, ale ciągłe konsultację z bratem musiały budzić nie tylko uśmiech u naszych partnerów, ale również negatywnie wpływały na koordynację i skuteczność działań naszej dyplomacji. Nie chcę mi się wierzyć w opowieści cytowane tutaj chyba przez Ł. Warzechę o tym, że prezydent był brany przez Blaira i Sarko bez tłumacza do osobnego pokoiku i tam przekonano go do jakichś rozwiązań. Ale, aż chcę się spytać: Skoro wszystkie decyzję i tak zależą od brata to po co nam Prezydent? Inna sprawą jest czy Lech Kaczyński nie powinien zreflektować się co do swoich niektórych wcześniejszych wypowiedzi. Łatwo oczywiście bluzgać na Bartoszewskiego, ale to właśnie jego zasługą było wywalczenie tak chwalonej obecnie przez Braci Nicei.

P.S. Oczywiście szczyt UE poruszył szereg ważnych spraw dotyczących przyszłości całości kontynentu, ale o nich może innym razem.
 
P.S.2 Mały edit: Zalewski z powyższej listy już odpada...w ogóle chyba wypada z PiS-u. 
muad
O mnie muad

Jestem normalnym człowiekiem, żyjącym w nieco normalniejszym kraju. Cash Advance Loans

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka