muad muad
401
BLOG

Nie mierz wszystkich swoją miarką. W odpowiedzi Platosowi.

muad muad Polityka Obserwuj notkę 85
Przeczytałem dziś utwór Platosa zatytułowany: Oni - "Wykształceni Polacy z dużych miast" i się we mnie lekko zagotowało. Jest to obraz kompleksów, frustracji autora. Mógłbym oczywiście taki wpis olać, ewentualnie go złośliwie skomentować, ale że dotyka on w pewien sposób bezpośrednio Mojej osoby postanowiłem odpowiedzieć.

Sam jestem człowiekiem młodym. Jestem świeżo po studiach. Stawiam pierwsze kroki w swoim zawodowym życiu. Póki co żaden z moich 2 chlebodawców nie narzeka, więc mogę uznać się za niezłego fachowca w swojej działce. Nie traktuje swoich szefów jako „znienawidzonych półbogów", lecz jako partnerów, szanuje ich tak jak oni szanują mnie. Być może tego właśnie brakuje Platosowi - braku szacunku wynikającego z pewnych kompleksów(?) wobec młodszych, lepiej wykształconych, ale inaczej myślących i głosujących ludzi. Z resztą skoro Ci się nie podobają-zwolnij ich. Sam płacę wysokie moim zdaniem podatki, żyje w kraju gdzie młodzi ludzie mają wyłącznie pod górkę jeśli chodzi o wspólne mieszkanie, założenie rodziny etc. Mimo wszystko nie chcę stąd wyjeżdżać choć nie przemawia do mnie, ani patriotyzm, ani „polityka historyczna" obecnego rządu, lecz wiara w siebie i w to, że może być tu jeszcze normalnie. Wydaje się więc, że jestem potencjalnym adresatem omawianego artykułu. Na pewno dotyczy on sporej grupy moich rówieśników. I to w ich obronie muszę wystąpić.

Platos zaczyna swoje wypociny od wykształcenia. Poziom edukacji powoli acz systematycznie w Polsce wzrasta. Studentów proporcjonalnie w Polsce mamy mniej więcej tyle co Francja. Można powiedzieć, że mamy prawdziwy boom edukacyjny. Nie zawsze ilość przechodzi w jakość jednak uogólnienie, które prezentuje autor jest po prostu kłamstwem. Platos nie zająkuje się nawet jednym zdaniem o tym co polskiej edukacji i przyszłym pokoleniom funduje obecna ekipa pod przewodnictwem Romana Giertycha. Nie przypomina również, że stałość poglądów nie jest mocnym filarem ani polityków PiS (Kryże, Jasiński), ani sporej części jego elektoratu, którego blisko 15 % w wyborach 2001 poparło SLD. Nie rozumiem również jak nie przeszkadza wykształconemu, jak mniemam, autorowi uproszczona ocena polityki Balcerowicza narzucona przez Leppera i jego elektorat. Mam wrażenie, że Platos stawia wyżej właśnie Leppera niż swoich młodych pracowników. Może więc niech sięgnie po kogoś z Samoobrony lub kogoś reprezentujący podobny sposób myślenia. Kolejny zarzut - myślenie stereotypami...może po prostu wzorują się na swoim szefie?

Następnie mamy podatki. Nie wiem jak będąc w miarę inteligentnym człowiekiem można twierdzić, że w Polsce mamy niskie podatki. Nic dziwnego, że młodzi uciekają w samozatrudnienie skoro to często jedyna możliwość uzyskania pracy. Możliwość, którą się ogranicza coraz bardziej. Nie zauważa również nasz autor, że zarobki w wysokości 10 tys. zł to ciągle wśród młodych, wykształconych ludzi rzadkość, i że w naszym społeczeństwie jest nader liczna grupa ludzi, którzy podatków nie płacą wcale, pracują na czarno, ale jakoś ci ludzie Platosowi nie przeszkadzają. Młode „wykształciuchy" na podatki może narzekają, ale z reguły je płacą. Płacą również na drogi kupując benzynę do swoich 10-letnich aut sprowadzanych zza Odry. Płacą VAT i najczęściej PIT, płacą podatek od spadków, gdy odejdzie z tego świata ktoś dla nich bliski, który uzbierał za życia trochę więcej niż kota. Czy płacą łapówki? Śmiem wątpić. Z reguły albo ich na to po prostu nie stać albo nie mają nawyków homo soviecticus z poprzedniej epoki. Nie można też wykluczyć sytuacji, gdy urzędnik, którego władza za tej kadencji wzrosła, po prostu jest przeszkodą nie do pokonania w inny sposób niż danie w łapę. Tak się kończy walka z korupcją za pomocą służb, nie za pomocą zmian prawa. Ale ci ludzie będą lepiej zarabiać i jeśli zostaną w Polsce to będą podporą budżetu i jako z reguły świadomi konsumenci będą kupować polskie produkty. Być może będą to robić na emigracji, a to będzie prawdziwa klęska Polski i „platońskiego" myślenia. Dyskusyjne jest to, czy 3x15 było propozycją populistyczną, ale jeśli nawet to, czy 18% i 30% lub „tanie państwo" nie było populizmem gorszym? A może 3x15 dawało tym ludziom szansę, marzenie na sprawiedliwsze i niższe podatki.

Dalej mamy psychoanalizę mojej grupy wiekowej. Z jednej strony czytam o kompleksach, z drugiej o braniu udziału w „wyścigu szczurów". Warto by się w końcu na któryś wariant zdecydować. Jednak przede wszystkim warto by się pozbyć uproszczeń widocznych w tym tekście. Nie jest tak, że tylko młodzi, głosujący na lewicę lub PO są niemoralni i zepsuci. Znam zwolennika PiS-u twardo broniącego wartości chrześcijańskich, który jednocześnie zdradza od ponad roku swoją żonę. Hipokryci, moralni bankruci są w każdej grupie wiekowej, w każdym społeczeństwie. Śmiem twierdzić, że postawy te nie mają wiele wspólnego z wyborami politycznymi. Bardziej jest to związane z przykładem idącym z góry i pewnym przyzwoleniem społecznym na takie postawy, z sytuacją gospodarczą, z nawykami wyniesionymi z domu etc. Jest to jednak problem globalny, a nie tylko elity. Lekceważenie dla ludzi ze wsi i z dołów społecznych? To zasługa PiS-u, że plebs gardzi „wykształciuchami", a „wykształciuchy" nienawidzą plebsu. To logika walki i wojny Kaczyńskiego doprowadziła do polaryzacji społeczeństwa, którą to logikę przyjęła i rozwinęła reszta sceny politycznej. Widać to w salonie24 aż za dobrze. Czuje jednakowy niesmak, gdy widzę dwóch młodzieńców szydzących z moherowego beretu staruszki jadącej tramwajem oraz gdy widzę flugające staruszki na całującą czy przytulającą się parę (obydwie sytuację widziałem na własne oczy). Jest mi smutno bo już dawno Polacy nie byli tak mało solidarni jak teraz, mimo że mamy epokę „solidarnego Państwa". Państwa tak bliskiego Platosowi.

Rozrywka i poglądy polityczne? Upolitycznianie „Magdy M" czy „M jak Miłość" to zabieg dość zabawny i nie zasługujący na szerszy komentarz. Dość powiedzieć, że PO czy LiD nie ma na razie takiego elektoratu jak te seriale...

Warto by spojrzeć na wyniki czytelnictwa w Polsce, na to kto chodzi do kina, teatru i jak często. Wyjdzie na to, że będą to głównie młodzi, wykształceni ludzie z dużych miast. To oni jako jedyni (wyłączając „starą" inteligencję) ciągną polską kulturę i są jej głównymi odbiorcami. To oni czytają Świetlickiego, oglądają filmy Krauzego, słuchają Możdzera czy VooVoo. Wielu z nich jest niszowymi odbiorcami kultury wysokiej. Nie da się tego powiedzieć o naturalnym zapleczu PiS (jeśli już mamy tę dyskusję upolityczniać) czyli o ludziach z małych miasteczek czy wsi, ale na usprawiedliwienie trzeba przyznać, że oni często nie mają gdzie swoich potrzeb kulturalnych spełniać.

Sam szanuje polityków wymienionych przez Platosa, nie dlatego, że ładnie wyglądają (Ujazdowski?) lecz dlatego, że reprezentują bliskie mi konserwatywne wartości. Jeśli młodzi ludzie czytają periodyki wymienione przez Platosa to wiedzą kim są wymienieni przez niego ludzie. Głosują na PO i LiD? A na kogo mają głosować. Na topornego Leppera? Na niszczącego polską szkołę, antyunijnego Giertycha? Czy może mieli poprzeć prezydenta Kaczyńskiego, który stwierdził, że trzeba zająć się ludźmi starszymi bo młodzi dadzą sobie radę? Wybierają mniejsze zło, głosują nie „za" lecz „przeciw". A może głosują na PO, bo to jedyna partia w tym parlamencie, która przedstawiła jakiś program dla młodych ludzi (ułomny i niekompletny, ale zawsze)? Moim zdaniem większym problemem jest to, że młodzi z reguły nie głosują niż to, że głosują na jakąś partię i tu się zgadzam z autorem krytykowanego artykułu - Polsce brakuje społeczeństwa obywatelskiego. Ale obecna władza robi wszystko by takie społeczeństwie nie powstało.

Zgodzić się mogę, że nie potrafimy mówić. Jednak słysząc „Proszę Panią" Gosiewskiego czy hymn w wykonaniu Kaczyńskiego, jak normalni ludzie mają mówić? Jak ci młodzi mają kochać „ten kraj" i być gotowym do poświęceń na jego rzecz skoro Polska nie oferuje im nic oprócz kompleksów, uprzedzeń, wysokich podatków, słabej pracy, czy zakompleksionego szefa w rodzaju Platosa? Warto szukać odpowiedzi na te pytania bo cokolwiek by nie mówić o wadach moich rówieśników, to My, a nie Wy będziemy stanowić o przyszłości Polski. Warto zastanowić się co można zrobić, by młodzi ludzie chcieli tu zostać, by chcieli płacić podatki i by tak bardzo nadwrażliwego Platosa już nie denerwowali? Sprowadzając rzecz do prostackich podziałów politycznych jak czyni to autor bloga „subiektywnie" nie odpowiemy na te pytania.

Ja też, podobnie jak Platos, mam dość. Mam dość spojrzeń „z byka" ze strony współpasażerów w autobusie. Mam dość zgryźliwych komentarzy o tym jaka ta młodzież głupia. Mam dość tekstów w stylu: chcesz jechać jedź, nikt po Tobie nie będzie tu płakał bo nie jesteś Polakiem, katolikiem. Mam dość negowania mojego dyplomu, ciężkiej pracy poprzez automatyczne kwalifikowanie mnie do grupy społecznych pasożytów. Mam dość polityków, ale to już truizm. Przypomina mi to trochę sytuację z Southparku, gdzie w lokalnym barze grupa lokalnych „rednecków" reprezentujących jedynie słuszne wartości nie potrafi wydobyć nic z siebie ponad stwierdzenie: „nie lubimy tu obcych".

Być może warto by dyskusja na powyższy temat przetoczyła się przez salon24. Będzie to ciekawsze niż wałkowanie kolejnego zamieszania w rządzie.
 
P. S. <edit> link do tekstu platosa:  http://subiektywnie.salon24.pl/23176,index.html

muad
O mnie muad

Jestem normalnym człowiekiem, żyjącym w nieco normalniejszym kraju. Cash Advance Loans

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (85)

Inne tematy w dziale Polityka