muad muad
52
BLOG

Nie zapominać o "Cudzie"

muad muad Polityka Obserwuj notkę 22

15 sierpnia za pasem, tymczasem w salonie24 dziwna cisza. To siedlisko patriotów wszelkiej maści, zagłębie prawdziwych Polaków niemalże milczy na temat największego militarnego zwycięstwa Polski w zeszłym stuleciu jakim była bitwa warszawska z 1920 r. zazdrośnie i prześmiewczo zwana potem przez endeków "Cudem nad Wisłą". Zamiast tego nadal zajmujemy się magnetofonami, nagraniami, kiepską grą aktorską Zbigniewa Ziobry i jeszcze gorszą operetką w wykonaniu Janusza Kaczmarka.

O tym. że cud wcale do zdarzeń cudownych się nie zalicza, nie trzeba obecnie nikogo przekonywać. Była to po prostu staranie zaplanowana operacja militarna naszej armii. Oczywiście tu i ówdzie nadal zdarzy się ktoś, kto umniejszy (patrz tekst Jewropejczyka o Rozwadowskim) lub wyolbrzymi rolę Piłsudskiego lub inny, który wskaże, że cały ten cud to zasługa doradców francuskich. Tym niemniej zwycięstwo to jest powodem do prawdziwej dumy i chwały dla Polaków, bo prawdę mówiąc w ciągu ostatnich prawie 300 lat, ciężko wskazać drugą taką bitwę, która nie tylko zakończyła się naszym sukcesem, ale również została nie najgorzej wykorzystana politycznie.

Tymczasem patrząc na niedawno toczącą się w salonie dyskusję na temat Powstania Warszawskiego mam wrażenie, że nadal uwielbiamy samobiczowanie się - złożono wiele czołobitnych hołdów na cześć bohaterskich, ale jednak przegranych Powstańców (przy okazji starając się pokazać jak wielkim patriotom jest Kaczyński, a jak miałkimi ludźmi byli jego poprzednicy - jak to czyniła n. p. Kataryna), a co trzeźwiejszych krytyków tego przesadzonego uwielbienia dla Powstania (vide Rybitzki) odsądzano od czci i wiary. To chyba typowo polska cecha - hołd dla klęski, obojętność lub niepamięć dla zwycięstwa, a jeśli już ta pamięć istnieje, to taka sprawiająca wrażenie jakby była wymuszoną i nie tak efektownie brzmiącą jak hekatomba, która wycięła w pień jedno z lepszych pokoleń jakie wydała Polska. Warto by to zmienić i warto stać się dumnym z tego, co się Nam udało, a nie z tego co może i heroiczne i ładne, ale w ostatecznym rozrachunku doprowadziło do całkowitej klęski.

Jutrzejsze Święto jest dobrą okazją do takiej choćby małej "prywatnej" zmiany. Gorąco do tego zachęcam i mam nadzieję, że politycy mi tego Święta nie zepsują swoimi przedwyborczymi przemówieniami.

Zatem niech się święci 15 sierpnia!

P. S. Dla tych co zostają jutro w domach, polecam film S. Chęcińskiego z cyklu Święta Polskie p. t.: "Przybyli ułani" w TVP 1 o 15:05.

muad
O mnie muad

Jestem normalnym człowiekiem, żyjącym w nieco normalniejszym kraju. Cash Advance Loans

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka