W trakcie weekendu przez salon 24 przetoczyła się burza. Głównie pełna achów i ochów nad tym, że pewien inteligent będący dobrym poetą i niezłym pisarzem (polecam „Wieszanie”), odważył się otwarcie poprzeć obecnego premiera. Pobiegłem więc chyżo do kiosku by nabyć „Rzeczpospolitą” i ów wywiad przeczytać. Niestety burza, delikatnie mówiąc, okazała się mżawką
Spodziewałem się błyskotliwej, inteligentnej i merytorycznej obrony rządów braci Kaczyńskich. W zamian otrzymałem niemalże tę samą papkę jaką karmi nas sprawny aparat PR-owski PiS, uzupełnioną jednym, soczystym stwierdzeniem, że oto Jarosław Kaczyński ugryzł w dupę żubra czyli nas Polaków i ruszył w ten sposób historię Polski z miejsca.
Rymkiewicz niewątpliwie posiada pewne cechy, które przypisuje się typowym megalomanom. I nie chodzi tu tylko o szerokie analogie między Marszałkiem Piłsudskim i Premierem Kaczyńskim. Rymkiewicz sam nadaje wręcz metafizyczny sens faktowi, że Piłsudski zszedł z tego świata w maju, a sam Poeta urodził się w lipcu tego samego 1935 roku. Zaiste to niesamowite, choć szkoda, że Rymkiewicz nie czuje już duchowej wspólnoty z innymi sławami, które urodziły się lub zmarły w 1935 r. (Presley, Allen, Delon, a w drugą stronę wybrał się chociażby Limanowski). Do tego wszystkiego dochodzi przekonanie o własnej nieomylności i niemal całkowita bezrefleksyjność.
Potem mamy szereg dziwacznych porównań między Kaczyńskim a Piłsudskim. Kiepsko to uzasadnione i w dodatku w myśl takiej mniej więcej zasady: „ wy, głupki jeszcze o tym nie wiecie, ale ON dla was zrobił wiele dobrego”. Tak więc koalicja z Giertychem i Lepperem była dobra, nieustanna awantura wszystkich ze wszystkimi też była dobra, zmarnowany POPiS i obecna koniunktura gospodarcza? Jak najbardziej to zasługa historyczna Wielkiego Jarosława, drugiego kanclerza Zamoyskiego.
Ciężko polemizować w tym momencie rozmowy z Poetą tak mocno uniesionym, w szczególności, gdy jest jeszcze nakręcany przez prowadzącą rozmowę Joannę Lichocką, która przez cały wywiad nie potrafi zadać choćby jednego, trudnego pytania. Nieśmiało jednak pozwolę sobie wtrącić, że być może ten żubr, o którym tyle mówi Rymkiewicz, ruszył swój szlachetny i ospały zarazem zad dzięki temu, że wstąpił, wraz z innymi zwierzątkami z puszczy, do pewnych elitarnych grup politycznych i militarnych, do których premier Kaczyński często miał stosunek negatywny. I być może warto choćby jednym zdaniem oddać sprawiedliwość tym, którzy tego żubra też podgryzali.
Gdzieś w tle wywiadu pobrzmiewa jeszcze tęsknota za Berezą, która obecnie już nie jest do pomyślenia (a jaka szkoda, a jaki byłby spokój) i zwyczajowa dawka jadu w stosunku do inaczej myślących, których ad hoc wrzuca się do szufladki z napisem „wykształciuchy”. Gwoli ścisłości, tym razem nie dostaje się młodym, ale starszemu pokoleniu wychowanym i przede wszystkim wykształconym w PRL. Być może to mały problem, ale nieśmiało wtrącę, że również sam Poeta (i to w „czerwonej” Łodzi) jak i jego idol w tej brzydkiej i smutnej rzeczywistości wzrastali i w niej się wykształcili.
Dalej mamy o lustracji, czyli rzeczy mało mnie interesującej, a na pewno już mojej skromnej osoby nie dotyczącej. Potem znowu o żubrze, Piłsudskim, numerkach Rzeczypospolitej, kłamiących mediach (brakowało mi odniesienia wprost do „Dziennika” i „Wyborczej”, ale jakoś przeżyje). Podobnie jak wcześniej bez ładu i składu, ale czyta się dobrze. I łatwo zrozumieć przekaz o czym świadczy zalew laurek na S24.
Dopiero na końcu wreszcie przeczytałem coś, co sprawiło, że jednak warto było kupić tę cholernie drogą gazetę. Tu właśnie wychodzi to, czym Rymkiewicz winien naprawdę się zajmować – błyskotliwa, szeroka i głębsza analiza naszych dziejów. Innymi słowy historia Narodu z jednej strony porywczego i ryzykanckiego, a z drugiej takiego, który prawie nic (również projektu IV RP) nie potrafi doprowadzić do końca. Do tego rodzaju analizy nie potrzeba większej wiedzy o mechanizmach współczesnego świata. Tu wystarczy znajomość historii, oczytanie i odrobina talentu literackiego.
I tym niech lepiej zajmie się Poeta z Milanówka.



Komentarze
Pokaż komentarze (32)