muad muad
47
BLOG

Prezydent blokuje sędziów i dzieli Polaków.

muad muad Polityka Obserwuj notkę 35

Na marginesie kolejnych aktów kaczmarkoriady chciałbym przytoczyć dwa przykłady szkodliwych działań Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Otóż, jak donosi weekendowa "Rzeczpospolita", Lech Kaczyński wstrzymuje nominowanie nowych osób na stanowiska sędziowskie. Stosowne wnioski w tej sprawie przesyła głowie państwa Krajowa Rada Sądownictwa, Prezydent zaś powinien je akceptować, gdyż art. 179 Konstytucji RP nie daje mu prawa odmowy takiej nominacji. Prezydent tymczasem wprost oświadczył, że niektórych nominacji w ogóle nie podpiszę, a z innymi zwleka ponad rozsądną miarę.

Można więc pokusić się o stwierdzenie, że Prezydent ociera się o łamanie Konstytucji, w dodatku po raz kolejny idzie na zwarcie z władzą sądowniczą, chcąc wpływać na to, kto może być sędzią, a kto nie. Prezydent podobnie jak formacja, którą reprezentuje (bo prezydentem Polaków nazwać go nie można) po raz kolejny udowadnia, że obcy jest mu monteskiuszowski system trójpodziału władz i najchętniej zagarnąłby wszystko na rzecz władzy wykonawczej. Efekt działań Prezydenta jest taki, że choć ostatnio zwolniło się ponad 80 stanowisk sędziego to obecna kolejka kandydatów czekających na podpis Prezydenta wynosi już 90 osób. Pomijając trudności jakie sprawia zaniechanie Prezydenta czekającym na nominacje sędziom, podobna zwłoka, w dłuższej perspektywie, może spowodować pewne zatory w rozpoznawaniu spraw.

Drugim szkodliwym działaniem Prezydenta było polityczne orędzie wygłoszone z okazji rocznicy Sierpnia 80w Lubinie. Wydarzenie to jest dla mnie jednym z ważniejszych w najnowszej historii naszego kraju. Niestety w tym roku zostało wykorzystane do walki politycznej i do dalszego zdeptania wartości i ideałów pierwszej "Solidarności". Na marginesie trzeba podnieść, iż obecnie "Solidarność" to nic więcej jak związkowa sitwa, będąca na usługach jednej partii politycznej. Wracając jednak do przemówienia Prezydenta, to po raz kolejny podzielił on Polaków na tych co są ok (czyli biedotę) i tych, którzy są mniej ok czyli bogatych. Po raz kolejny PiS słowami Lecha Kaczyńskiego podzielił Naród, żerując na najniższych jego instynktach. Na zazdrości wobec tych, którym się w życiu udało, na budowaniu kompleksów i przekonania wśród mniej zamożnych o tym, że jak ktoś zarabia dobrze, to na pewno musiał ukraść. Nie na tym polega solidaryzm i budowanie silnej Polski Panie Prezydencie. W ten sposób umacniamy tylko nasze kompleksy i podziały wewnątrz społeczeństwa. I ewentualnie dostajemy kilka punktów % w nadchodzących wyborach, ale na pewno nie zbudujemy silnego kraju składającego się z bogatych obywateli (bo chyba nic złego nie ma w tym, że ludzie się bogacą, a kraj żyje dostatniej?).

Jeżeli dołożymy do tego rojenia Zbigniewa Ziobry o "dowodach i faktach" przeciwko Tuskowi i Olejniczakowi, wybitnie przedwyborcze i agresywne orędzie oraz wywiady Premiera, niezbyt udaną próbę wmieszania się Prokuratury w to, kto był autorem przecieku w sprawie akcji CBA, to mamy obraz jak będzie wyglądać nadchodząca kampania wyborcza.

I ciężko wierzyć tu w POPiS, bo PO tym razem nie pozostanie dłużna.

 

muad
O mnie muad

Jestem normalnym człowiekiem, żyjącym w nieco normalniejszym kraju. Cash Advance Loans

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka