muad muad
37
BLOG

Wyrok TK pierwszym wyzwaniem dla nowego parlamentu

muad muad Polityka Obserwuj notkę 8

Sprawa może niezbyt świeża, ale ciągle aktualna i do tego ważna. Trybunał Konstytucyjny ogłosił niedawno, że asesorzy sądowi nie są sędziami w pełnym tego słowa znaczeniu. W dużym skrócie: asesorzy nie mają wystarczających gwarancji niezależności i niezawisłości. TK szczęśliwie ocalił już wydane przez asesorów orzeczenia wobec czego nie będzie fali wniosków o wznowienie postępowań.

Wyrok TK wejdzie w życie dopiero za 18 miesięcy, ale biorąc pod uwagę że asesorów jest ponad 1500 (sędziów niespełna 6 tys.), a liczba spraw przez nich rozpatrywanych wynosi około 3 mln rocznie to nieuregulowanie tej kwestii na czas może skończyć się paraliżem całego i tak kulawego wymiaru sprawiedliwości.

Status asesorów i kłopoty z nim związane nie są nowe. Trybunał od blisko roku sygnalizuje ten problem. Różni eksperci wskazywali na tę usterkę i wcześniej jednak odchodząca właśnie ekipa niewiele tu zdziałała. Prezydent, jak na niego przystało, w swoim niezbyt szybkim tempie zgłosił własny projekt. W jego myśl asesura ma zniknąć, a Prezydent mógłby powoływać sędziów na czas od 2 do 4 lat Po tym czasie KRS ocenia sędziego po czym mógłby pełnić swoją funkcję bez żadnych ograniczeń czasowych. Parlament był jednak bardziej zajęty sobą niż ważnymi sprawami kraju i w związku z wcześniejszym samorozwiązaniem prezydencki projekt trafił do kosza. Może to i dobrze bo w sumie nie wnosił on niczego nowego do sprawy. Obecnie asesorzy są mianowani na określony czas, są oceniani i dopiero potem stają się sędziami pełną gębą. Jedyną różnicą byłoby wprowadzanie już obowiązujących w zmienionej formie do Konstytucji, ale zmiany te w żadnym razie nie gwarantują prawdopodobnej sytuacji - będziesz sądził po naszej myśli być może zostaniesz asesorem. Zresztą podobną sytuację już w tym roku mieliśmy. Prezydent odmawia od dłuższego czasu nominacji sporej grupie sędziów wskazanych przez KRS twierdząc, że prawo odmowy wynika z Konstytucji. Większość ekspertów wskazuje, że Prezydent takiej kompetencji nie ma. Pisałem już o tym tutaj.

Osobiście uważam, że dobrze by było w końcu przeorać cały status sędziego w Polsce. Konieczność wprowadzenia zmian daje szansę na uczynienie z sędziów prawdziwej ostoi sprawiedliwości w Polsce. Moim zdaniem stanowisko sędziego winno być ukoronowaniem kariery prawniczej. Sędziami powinni zostać ludzie z dużym doświadczeniem życiowym i prawniczym. Byli adwokaci, radcowie prawni, prokuratorzy. Będą oni gwarancją i lepszej jakości orzekania jak i większej niezależności. Warunkiem jest oczywiście ich odpowiednia gratyfikacja finansowa by nie uciekali oni do konkurencyjnych zawodów.

A co z młodymi prawnikami, którzy chcą zostać sędziami? Cóż mogliby to robić po odpowiedniej praktyce w innym zawodzie. Innym rozwiązaniem jest wprowadzenie czegoś w rodzaju sędziów pokoju znanych z systemu anglosaskiego. Nie byliby to jednak obywatele bez gruntownej władzy prawniczej jak to ma miejsce n. p. w Anglii lecz młodzi absolwenci prawa, którzy sądziliby w sprawach lżejszego kalibru, a po jakimś czasie mogliby się ubiegać o stanowisko sędziego. Warto by sprecyzować jeszcze kompetencje Prezydenta czy może on awanse sędziów blokować, czy też jedynie by „klepał" kandydatów przedstawionych przez KRS, sprawdzając tylko czy warunki formalne zostały spełnione.

Powyższe rozwiązanie miałoby dwie oczywiste zalety: polepszenie jakości merytorycznej wydawanych rozstrzygnięć oraz odcięcie polityków od możliwości manipulowania młodymi i niepewnymi siebie sędziami. Obojętnie, który z proponowanych wariantów wejdzie w życie, najważniejszym jest jak najszybsze uregulowanie statusu asesorów zgodnie z Konstytucją. Inaczej pewnego dnia możemy obudzić się bez sądów.
muad
O mnie muad

Jestem normalnym człowiekiem, żyjącym w nieco normalniejszym kraju. Cash Advance Loans

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka