Kolejny raport Banku Światowego z cyklu doing business nie pozostawia złudzeń - prowadzenie firmy w Polsce to ciągle mordęga i szumne zapowiedzi byłego już rządu niewiele w tej materii zmieniły.
Na 178 sklasyfikowanych państw Polska zajmuje 74. Z nowych państw UE jesteśmy na ostatnim miejscu, jeżeli doliczymy stare kraje to prześcigamy jedynie niereformowalną Grecję. Przyczyny takiej pozycji od lat te same. Wysokie i pogmatwnae podatki, zbyt duża liczba koncesji i zezwoleń (szczególnie tych budowlanych), ciągłe trudności w szybkim zakładaniu działalności gospodarczej (ciągle trwa to 31 dni) do tego ciągle niesprawna i wroga przedsiębiorcy biurokracja.
Co gorsza raport nie wskazuje by podejmowano u nas jakieś konkretne działania po by poprawić warunki prowadzenia działalności gospodarczej. Wśród państw, które zrobiły największe postępy znajdziemy Bułgarię, Macedonię czy Gruzję, ale nie znajdziemy Polski.
Na nic zdały się szumne zapowiedzi rządu Kaczyńskiego. Pakiet Kluski choć nie był doskonały, mógł stać się jakimś tam zaczątkiem zmian. Na skutek wzajemnej wojenki dwóch ministerstw nie został uchwalony przez poprzedni sejm w efekcie wraz z jego rozwiązaniem trafił do kosza. Nadal nie ma zmian w prawie budowlanym, nadal nie ma jednego okienka, nadal nie ma możliwości rozliczenia podatków przez internet, nadal i nadal...
Jedyną rzeczą za jaką w ciągu ostatnich dwóch lat można pochwalić rząd to pewne zmiany w sądownictwie gospodarczym, które sprawiły, że odzyskiwanie należności trwa "już" 800 a nie 1000 dni. Niestety zmiany te nie dotyczyły już komorników.Raport chwali nas też za zmniejszenie opłat notarialnych co potania koszty obrotu nieruchomościami. Wygląda jednak na to, że eksperci BŚ pominęli milczeniem fakt, że rozporządzenie Ziobry otworzyło notariuszom furtkę do zwiększenia taks przy szeregu czynności.
Czy nowy rząd coś może zmienić? Na razie znamy zapowiedzi. Min. Grabarczyk chce istotnie uprościć system zezwoleń w budownictwie dzięki czemu być może uda się postawić magazyn w krócej niż 300 dni przeznaczane dziś na walkę o 30 różnych dokumentów. Min. Szejnfeld wyrzucił plan Kluski do kosza i zamierza realizować własny jeszcze z poprzedniej kadencji. Mało wiemy co na to wicepremier Pawlak, w którego gestii pozostaje obecnie gospodarka. Obiecująco brzmi powołanie komisji deregulacyjnej, mającej na celu kasowanie, a nie tworzenie nowych przepisów. Mniej obiecujące jest to, że jej szefem zostanie poseł Palikot.
Zbyt wcześnie jest by oceniać te zamiary, tym bardziej, że szereg z nich jest bardzo mało konkretnych. Tym nie mniej jeśli PO nie uda się radykalnie poprawić warunków funkcjonowania przedsiębiorstw w kraju to Platforma może zacząć tracić swój naturalny rezerwuar wyborców jakim są drobni i średni przedsiębiorcy.
Więcej do poczytania o raporcie: http://www.doingbusiness.org/Documents/CountryProfiles/POL.pdf



Komentarze
Pokaż komentarze (3)