19 obserwujących
390 notek
443k odsłony
  2336   15

Miedwiediew- Wojna do gorzkiego końca. A jej początek był dla ruskich ogrów słodki?

   Miedwiediew człowiek znany z tego, że był pełniącym obowiązki prezydenta w zastępstwie Władimira Putina próbuje straszyć w mediach społecznościowych przeciwników Rosji wojną do gorzkiego końca. Tylko można z politowaniem skinąć głową nad tym gorzkim stwierdzeniem. Ogry z kraju zwanego Rosja miały i początek wojny gorzki, a i na koniec słodszy liczyć nie mogą. Nie ma takiej opcji. W lutym roku 2022 nie doszło do powtórki z marca roku 2014, kiedy to większość z liczących się państw przeszła do porządku dziennego nad aneksją Krymu przez Rosję. Nie zmieni tego fakt, że 25 marca 2014 roku kongres Rady Europy w wydanym przez siebie oświadczeniu potępił rosyjską aneksję Krymu, nie uznając przeprowadzonego na Krymie referendum, a 26 marca na forum Rady Praw Człowieka ONZ 42 państwa przyjęły wspólne oświadczenie, wyrażając swoje wsparcie dla zachowania integralności terytorialnej Ukrainy, nieuznawanie referendum krymskiego, dalej państwa te potępiły aneksję Krymu przez Rosję. Oprócz tych śmiesznych oświadczeń nie nastąpiła żadna ostra reakcja państw mogących wpłynąć na władzę Rosji. Trudno ostrą reakcją można nazwać nałożone na Rosję sankcje, które w I kwartale 2014 roku osłabiły wzrost gospodarczy Rosji do poziomu 0,8%, wobec wcześniejszych prognoz na poziomie 2,5%. Krym był wart tej ceny. Mało tego już w kwietniu 2014 roku powstały separatystyczne „republiki” ze stolicami w Ługańsku i Doniecku.

   Gdy 24 lutego rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę Putin był przekonany, że powtórzy się scenariusz roku 2014. Jednak ten plan się nie powiódł. I tym razem to nie sankcje mocno uderzyły w Rosję i jej armię ogrów. Broń! Nie słabnące źródło broni dostarczane Ukrainie przez sojusznicze kraje. A przecież Miedwiediew na inny obrót spraw liczył- ...Myśleliśmy, że kraje G7 zaoferują Rosji pomoc materialną w denazyfikacji i demilitaryzacji Ukrainy. Zło... A to się porobiło kraje G7 w dużej mierze są głównymi dostawcami broni na Ukrainę może po to, żeby dokonać denazyfikacji i demilitaryzacji tej rosyjskiej armii ogrów. Deklaracja grupy G7 nie może, ani Miedwiediewa, ani Putina napawać optymizmem- ...Będziemy kontynuować naszą pomoc wojskową i obronną dla Ukrainy tak długo, jak będzie to konieczne... Miedwiediew parę słów i NATO i zakończeniu wojny poświęcił- …możliwość szybkiego zakończenia wojny jest czystym strumieniem świadomości europejskich grafomanów napisanej pod dyktando NATO... Tylko akurat ta teza i w drugą stronę działa- ... możliwość szybkiego zakończenia wojny jest czystym strumieniem naiwności rosyjskich ogrów napełnianych postsowiecką propagandą.

   Zresztą i tych ogrów zaczyna powoli brakować. Zorientowali się, że są niczym innym jak mięsem armatnim dla rosyjskich władz. Dalszy ciąg w podobnej tonacji- ...Ukraina żyje marzeniami o przyjęciu do NATO i Unii Europejskiej. Nikt nie czeka na Ukrainę w NATO... Może i nie, ale nie można nie zauważyć, że atak ogrów spowodował zwrot w polityce dwóch europejskich krajów i ich akces do NATO. Mowa o Finlandii i Szwecji. Morze Bałtyckie w najbliższej przyszłości NATO-wskim morzem się stanie. A Rosja zostanie z Sankt Petersburgiem położonym w delcie Newy nad Zatoką Fińską otoczonym NATO-wskimi państwami i Kaliningradem będącym do tej pory swoistą niedostępną enklawą przy ujściu Pregoły do Zalewu Wiślanego. Na nieszczęście dla Rosji ta jego „niedostępność” za niedługo się skończy dzięki przekopowi Mierzei Wiślanej od polskiej strony. I co się stanie z Flotą Bałtycką jednym z pięciu morskich związków operacyjnych rosyjskiej marynarki wojennej? Może podąży za krążownikiem rakietowym Moskwa zanurzonym w morskich odmętach. Któż to wie? Chociaż najprawdopodobniej będzie niszczeć w portach przypominając sen o „wielkiej” Rosji.

Lubię to! Skomentuj68 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka