Weź przeterminowaną porcję postkomunizmu. Zamarynuj w zalwie z esencji konformizmu z dodatkiem starannie dobranej "obłości". Dodaj do smaku grubo zmielony prostacki antyklerykalizm. Całość posyp "czerwonym" kawiorem. Tak przygotowaną potrawę podaj na tęczowej zastawie. Z trunkami raczej ostrożnie - co najwyżej jabol ze starych zapasów ale już na zapleczu. Za to wskazane po posiłku zajarać zioło - trza tylko uważać by mieć przy sobie tylko jednego skręta coby potrzebą na własny użytek się wyłgać... Oczywiście dla większej skuteczności obrzydzenia zaproś media i z poważną gębą (no co ? przecież to Gombrowicz) oznajmij , że to dla dobra Polski, robotników i chłopów oraz inteligencji pracującej....
Potem jeśli jeszcze wiek pozwoli i w krzyżu nie strzyka można ruszyć w tany :
Tak zachodzę w głowe czy aby ta potrawa, z niezrozumiałych przyczyn, nie stanie się specjalnością zakładu... No bo skoro ma konkurować z odgrzaną w mikrofali mrożonką ...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)