Wyczytałem właśnie na jednym z portali , iż na wniosek sąsiadów matce niepełnosprawnego dziecka odebrano miejsce parkingowe ... prawie jednogłośnie... Jak mówi statystyka część tych sąsiadów nakleiła sobie pewnie niedawno serduszko WOŚP.. inni przyjęli księdza po kolędzie... inni walczą o lekcje etyki dla swoich dzieci... część z nich glosuje na PO , część na PiS, inni podkreślają , że "mają serce po lewej stronie"... inni zapewne chcą wolności dla konopii .... Wszystkich połączyło miejsce parkingowe matki chorego dziecka... i pragnienie by ludzie wokół byli młodzi, piekni, zdrowi, nie-biedni ... 46 sąsiadów na 48... A wszyscy mówią , że są w naszym społeczeństwie jakieś podziały ..... To musi być nieprawda...
Można to załatwić urzędowo.. parę papierków ... miesiąc - dwa ... ale po co tak ?!
Nie pojmuję....


Komentarze
Pokaż komentarze (42)