39 obserwujących
3134 notki
778k odsłon
  1194   1

To jest trudne do uwierzenia…

Daily Mail/ (...) To jest trudne do uwierzenia… ale źródło jest tak solidne i wiarygodne, że trudno będzie podważyć tę niesamowitą historię. Policjant z Los Angeles twierdzi o istnieniu ultra-tajnych policyjnych plików sugerujących, że brat JFK Bobby Kennedy był zabójcą Marilyn Monroe - aktor Peter Lawford przyznał  policjantowi, że był świadkiem morderstwa... 


Kiedy Marilyn Monroe zrzuciła z siebie gronostajową narzutę i wręczyła ją aktorowi Peterowi Lawfordowi na żywo w telewizji w Madison Square Garden, wykreowała moment czystej teatralnej Viagry.


35-letnia gwiazda ukazała się przy mikrofonie w obcisłej sukni wysadzanej kryształkami, która sprawiała, że ​​wydawała się prawie naga. Wywołało to wstrzymanie oddachu publiczności, podczas uroczystości urodzin prezydenta Johna F. Kennedy'ego w maju 1962 roku.


Wykonany na zamówienie projekt Jeana Louisa w kolorze cielistym miał ponad 2500 ręcznie wszytych kryształów (...) Śpiewała „Happy Birthday Mr President” głosem pełnym erotyki. Jeden z dziennikarzy opisał to jako „kochanie się z prezydentem na oczach 40 milionów Amerykanów”.


Urodzinowa niespodzianka dla JFK: Peter Lawford przedstawia Monroe — zanim jej narzuta opadła, odsłaniając obcisłą sukienkę. 

image

Na przyjęciu po gali, w nowojorskim apartamencie na najwyższym piętrze zapewnionym przez szefa hollywoodzkiego studia, tańczyła pięć razy z bratem JFK, Bobbym, prokuratorem generalnym Stanów Zjednoczonych.

image

Ale wyjechała z prezydentem Kennedym i poszła korytarzem w piwnicy i prywatną windą do jego apartamentu w sąsiednim hotelu Carlyle. Następnego dnia wróciła do Kalifornii.


Lawford, który był żonaty z siostrą prezydenta Pat, zadzwonił później do Marilyn ze swojego domu w posiadłości Kennedy'ego w Hyannis Port. Miał brutalną dla niej wiadomość: Nigdy więcej nie zobaczy prezydenta i nigdy nie będzie mogła próbować się z nim skontaktować.


Niecałe trzy miesiące później umrze. Śledztwo orzekło, że prawdopodobnie popełniła samobójstwo, ale przez prawie 60 lat wiele osób podejrzewało, że została zamordowana.


Ale teraz były policjant z Los Angeles, Mike Rothmiller, postanowił ujawnić to, co, jak twierdzi, jest niesamowitą prawdą: tajne dokumenty, które znalazł w archiwach LAPD, pokazują, że Marilyn Monroe została zamordowana, by chronić klan Kennedy.


Co bardziej sensacyjne, to sam Bobby Kennedy podał Marilyn zatruty napój, który ją zabił – podczas gdy Peter Lawford stał i patrzył, jak to się dzieje.


Kiedy Rothmiller przedstawił fakty Lawfordowi, 20 lat później, aktor załamał się i przyznał do winy. Ale historia była ukrywana przez 40 lat, ponieważ tuszowanie wykroczyło daleko poza Kennedych.


Gliniarz milczał przez dziesięciolecia, obawiając się o swoje życie, dopóki wyżsi rangą policjanci z tamtej epoki jeszcze żyli i byli w stanie zagrozić jemu i jego rodzinie. Po czterdziestu latach nadal denerwuje się ujawnieniem tego, co wie, i nadal podejmuje środki ostrożności, nadal przechowuje swoje ustalenia i dokumentację w bezpiecznych miejscach.


Ale teraz, z błogosławieństwem swojej żony Nancy, zdecydował, że nadszedł czas, aby świat dowiedział się, co odkrył. Mówi z przekonaniem: „Gdybym przedstawił swoje dowody w jakimkolwiek sądzie, dostałbym wyrok skazujący”.


Materiał źródłowy Rothmillera jest równie sensacyjny, jak jego twierdzenia. Odwołuje się do tajnych akt policji Los Angeles, a także zeznań naocznych świadków od policjanta drogowego z Beverly Hills. Wierzy, że ta historia prawie kosztowała go własne życie.


Pewnej gorącej nocy w sierpniu 1982 r. – zaledwie kilka tygodni, jak mówi, po tym, jak Lawford powiedział mu, co naprawdę się wydarzyło – były policjant stał się celem zamachu w stylu mafijnym. Rewolwerowiec na motocyklu podjechał do jego nieoznakowanego samochodu i otworzył ogień z pistoletu półautomatycznego.


Rothmiller został trafiony w plecy i bok i doznał uszkodzenia kręgosłupa i ledwo przeżył.


Cztery lata wcześniej, w wieku 27 lat, był najmłodszym detektywem w Miejskim Wydziale Wywiadu Przestępczości Zorganizowanej [OCID]. Mając sześć lat doświadczenia w policji, został przydzielony do pracy za biurkiem w skarbcu informacyjnym departamentu nazywanym Fort Davis —(...)


Przechowywano tam dziesiątki tysięcy akt: plotek, faktów, przypuszczeń na wszystkich, od szefów gangów po polityków, aktorów po gwiazdy rocka, dziennikarzy prasowych po prezenterów telewizyjnych. Wiele informacji nie miało związku z żadnymi przestępstwami — to po prostu tło dla każdego, kto kiedykolwiek przekroczył ścieżkę OCID. Ich jedynym zadaniem było zbieranie potencjalnie kłopotliwych danych wywiadowczych, które później mogłyby zostać wykorzystane jako dźwignia w śledztwach kryminalnych.


Zaintrygowany Rothmiller zaczął przeglądać akta znanych osób. Odkrywszy kod do kartoteki, Rothmiller otworzył szafkę „K” i wyjął teczkę Jacka Kennedy'ego. Zobaczył, że było to powiązane z aktami Marilyn, a także wieloma innymi, w tym szefami mafii. Było 40 lub 50 powiązanych kart, z których każda odnosiła się do dziesiątek wybrzuszonych plików.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura