Na zdjęciu: Rasputin został potajemnie zwabiony do pałacu Jusupowa pod pretekstem poznania słynącej z urody Iriny Aleksandrowny. Tam poczęstowano go zatrutym winem i ciastem. Ku zaskoczeniu zamachowców trucizna jedynie osłabiła starca (prawdopodobnie użyty cyjanek potasu, przez złe przechowywanie, uległ hydrolizie, przez co w użytej truciźnie nie było wystarczającej ilości jonów cyjankowych). Wtedy Jusupow zdecydował się zastrzelić Rasputina. Pierwszy strzał ranił ofiarę w pierś. Jeszcze po 50 latach książę Jusupow wspominał, jak to Rasputin – otruty i z przestrzeloną piersią – próbował go udusić. Gwałtownie odepchnięty przez księcia wybiegł na dziedziniec i dopiero kiedy deputowany Władimir Puryszkiewicz oddał w niego kolejne strzały, upadł. Dla pewności książę zmiażdżył mu pałką czaszkę. Następnie spiskowcy związali Rasputina i zawieźli nad Newę, gdzie wielki książę Dymitr Pawłowicz osobiście go utopił.
Władza nazbyt scentralizowana nie była w stanie opanować sytuacji. Car tracił na szacunku nie tylko u przeciwników militarnych ale i wśród własnych wybrańców jak u Rasputina, opętanego szarlatana. Narody nierosyjskie, Ukraińcy, Bałtowie, muzułmanie oczekiwali autonomii. W całej zaś Rosji społeczeństwo organizowało się w "komitety", które przejmowały codzienne obowiązki zarządzania, których nie zapewniała juź władza centralna: opieka nad rannymi, odnowa miast etc. W 1916 roku ma swój koniec centralna władza polityczna. Rosjanie zaczynają rządzić się sami, czuje się bliskość rewolucji.



Komentarze
Pokaż komentarze