SCENA 20 — KARCZOCH
(ARTICHOKE) — GARAŻ
25 lipca 1991 — 7 dni po śmierci Falzmanna — Pułkownik nie wykonał rozkazu Amerykanina
INT. / EXT. — NOC / RANO
3 min — Konsekwencja rozkazu, którego nie wykonano
Nie pokazujemy czynu — tylko decyzję
01 / KONTEKST HISTORYCZNY
ARTICHOKE
CIA 1951–1953
Poprzednik MK-ULTRA
ARTICHOKE — program CIA kontroli umysłu 1951-1953, poprzednik MK-ULTRA, zbierał informacje wraz z wywiadem armii, marynarki, sił powietrznych i FBI.
Zakres w notatce 1952: „Czy możemy przejąć kontrolę nad jednostką do tego stopnia, że będzie ona działała niezgodnie z własną wolą, a nawet przeciwko fundamentalnym prawom natury, takim jak samozachowanie?”
Metody: hipnoza, barbiturany, długotrwała izolacja, słowa-klucze. W 1991 program oficjalnie zamknięty, ale metody zostały w podręcznikach liaison z UOP.
BARBITURANY
HIPNOZA
DEPRYWACJA SNU
SŁOWO-KLUCZ
LIAISON UOP
02 / SCENARIUSZ
FALZMANN — Sc.20 — KARCZOCH
25.07.1991 — Kłarysew / Ambasada USA
INT. WILLA W KŁARYSEWIE - GABINET PUŁKOWNIKA - NOC - 25 LIPCA 1991 - 7 DNI PO ŚMIERCI FALZMANNA
Na biurku gazeta: "Zawał kontrolera NIK". Obok raport sekcyjny - niewidoczny. Pułkownik (60) pije sam. Wygląda gorzej niż tydzień temu. W drzwiach DOKTOR (50) - blady.
DOKTOR
Dzwonili z ambasady. Jack chce się spotkać.
PUŁKOWNIK
Mówiłem ci żebyś nie dzwonił.
DOKTOR
To nie ja dzwoniłem. To oni dzwonią od trzech dni. Falzmann miał żyć, pamiętasz? Ty powiedziałeś herbata. Herbata miała być...
PUŁKOWNIK
...żeby nie poszedł na komisję z głowicami. I nie poszedł. Więc...
DOKTOR
Więc żyje? Nie. Umarł. A Amerykanie mówili "Ma żyć. To nie prośba." Ty nie posłuchałeś. Ja nie posłuchałem.
PUŁKOWNIK patrzy na niego długo.
PUŁKOWNIK
Myślałem że jak Sowieci wyjeżdżają, to my zostajemy. A okazało się że my też wyjeżdżamy. Tylko wolniej.
CIĘCIE DO:
INT. GARAŻ - AMBASADA USA - WARSZAWA - NOC - TA SAMA NOC
Garaż podziemny, pusty. JACK (45) z CIA, w garniturze, bez krawata, i drugi Amerykanin - LEKARZ (50) z walizką medyczną.
W środku PUŁKOWNIK. Samochód Wołga, otwarty bagażnik. Na ławce pistolet służbowy - nie jego, podstawiony. Pułkownik patrzy na niego jak na obcy przedmiot.
JACK mówi spokojnie, jak do kolegi. Po angielsku, z tłumaczeniem w tle.
JACK
Pułkowniku... pamiętasz co mówiłem w Kłarysewie? Falzmann żywy to problem który można kontrolować. Martwy to symbol którego nie można kontrolować. Ty zrobiłeś symbol.
PUŁKOWNIK
On miał iść na komisję z Ukrainą i głowicami. Z waszymi pieniędzmi...
JACK
I poszedłby. I komisja by go wyśmiała. Bo nikt by nie uwierzył że Polska ma 20 głowic. Ale teraz każdy wierzy że księgowy który znalazł 2 miliardy umarł bo znalazł 2 miliardy. To jest lepsza historia niż głowice. Rozumiesz? Lepsza historia.
PUŁKOWNIK milczy.
JACK (ciszej)
W 1952 wasi koledzy i nasi koledzy napisali pytanie. "Czy możemy przejąć kontrolę nad jednostką do tego stopnia, że będzie działała przeciwko fundamentalnym prawom natury?" My odpowiedzieliśmy że nie. Wy odpowiedzieliście że tak. Teraz sprawdzamy kto miał rację.
LEKARZ otwiera walizkę. W środku ampułka, strzykawka. Nie widać co.
JACK podchodzi bliżej. Mówi słowo-klucz po rosyjsku. Słowo które Pułkownik słyszał na szkoleniu w Moskwie w 1974 roku. Słowo którego nie pamiętał że pamięta.
SŁOWO-KLUCZ — SZEPT — PO ROSYJSKU
KARCZOCH
Pułkownik drga. Źrenice rozszerzone. Ręce zaczynają drżeć. Nie ze strachu. Z chemii.
JACK (dalej spokojnie, jak instrukcja)
Pułkowniku, pan wie co ma pan zrobić. Pan zawsze wiedział. Po wojsku zawsze zostaje bałagan. Po panu też zostanie. Ale mniejszy.
PUŁKOWNIK patrzy na pistolet. Patrzy na Jacka. Chce powiedzieć nie. Ale ciało nie słucha. To jest ARTICHOKE - barbiturany podane w herbacie w Kłarysewie 3 dni wcześniej, hipnoza, 3 noce bez snu, i słowo-klucz.
JACK odwraca się. Wychodzi. Lekarz też.
JACK (odchodząc, bez patrzenia)
Niech pan posprząta po sobie, Pułkowniku. Po amerykańsku. Bez ciała w Wiśle.
Zostaje sam Pułkownik w garażu. Kamera odjeżdża. Słychać tylko tykanie silnika Wołgi który stygnie.
NAPIS NA EKRANIE - NIE POKAZUJEMY CZYNU - TYLKO DŹWIĘK I CIEMNOŚĆ:
CIĘCIE NA CZARNY EKRAN. Słychać przytłumiony huk. Potem cisza.
CIĘCIE DO:
INT. WILLA W KŁARYSEWIE - RANO - DZIEŃ PÓŹNIEJ
DOKTOR znajduje na biurku kopertę. W środku klucz do garażu ambasady i kartka napisana ręką Pułkownika, drżąca:
"TAM GDZIE MUSZĄ BYĆ"
Doktor rozumie. Pali kartkę w popielniczce. W popielniczce herbata Falzmanna i herbata Pułkownika. Ten sam popiół.
CIĘCIE DO:
EXT. BIELANY - MIESZKANIE FALZMANÓW - RANO - TEN SAM DZIEŃ
Izabela dostaje telefon. Milczy. Patrzy na kapcie Patryka z niebieskim paskiem.
NAPIS KOŃCOWY SCENY:
25 lipca 1991 - Akta UOP: "Zgon w wyniku samobójstwa. Broń służbowa. Motyw: wyrzuty sumienia."
03 / DLACZEGO TA SCENA JEST KLUCZOWA
01
Nieposłuszeństwo jako wybór szkoły
Pokazuje że Pułkownik nie wykonał rozkazu Jacka "Falzmann ma żyć" bo wybrał sowiecką szkołę (herbata) zamiast amerykańskiej (kontrola narracji). Amerykanie nie zabijają go za karę - pokazują że potrafią przejąć kontrolę nawet nad odruchem samozachowania. To jest istota ARTICHOKE z notatki 1952.
02
Mechanika bez magii
Artichoke to nie magia - to 3 dni barbituranów w herbacie, deprywacja snu, słowo-klucz z Moskwy 1974 które CIA przejęło od KGB. Pułkownik był szkolony żeby być odporny, ale był już złamany śmiercią Falzmanna.
03
Przemoc poza kadrem
Nie pokazujemy aktu przemocy graficznie - tylko decyzję, słowo-klucz, i czarny ekran. Bo przemoc jest w systemie, nie w pistolecie.
04
Klamra narracyjna
„Tam gdzie muszą być" - Doktor pisał o pieniądzach, Pułkownik pisze o sobie. Te same słowa. Herbata Falzmanna i herbata Pułkownika — ten sam popiół w popielniczce.
04 / WSKAZÓWKI REŻYSERSKIE I BEZPIECZEŃSTWO
REŻYSERIA
—
Nie pokazuj metody samobójstwa szczegółowo. Pokaż pistolet na ławce jako obiekt, nie jako instrukcję. Akt przemocy dzieje się poza kadrem, na czarnym ekranie, tylko dźwięk. Widz rozumie bez oglądania.
—
Artichoke graj jako psychologiczne złamanie, nie jako sci-fi. Jack nie hipnotyzuje wzrokiem - podaje słowo które Pułkownik zna z własnego szkolenia. To jest zdrada własnej szkoły.
—
Pułkownik nie chce umrzeć. Chce nie słuchać. Ale ciało nie słucha. To jest horror biurokratyczny, nie sensacyjny.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)