Paweł Łęski Paweł Łęski
60
BLOG

Układ'91

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 2

SCENA 20 — KARCZOCH

(ARTICHOKE) — GARAŻ

25 lipca 1991 — 7 dni po śmierci Falzmanna — Pułkownik nie wykonał rozkazu Amerykanina

INT. / EXT. — NOC / RANO

3 min — Konsekwencja rozkazu, którego nie wykonano

Nie pokazujemy czynu — tylko decyzję

01 / KONTEKST HISTORYCZNY

ARTICHOKE

CIA 1951–1953

Poprzednik MK-ULTRA

ARTICHOKE — program CIA kontroli umysłu 1951-1953, poprzednik MK-ULTRA, zbierał informacje wraz z wywiadem armii, marynarki, sił powietrznych i FBI.


Zakres w notatce 1952: „Czy możemy przejąć kontrolę nad jednostką do tego stopnia, że będzie ona działała niezgodnie z własną wolą, a nawet przeciwko fundamentalnym prawom natury, takim jak samozachowanie?”


Metody: hipnoza, barbiturany, długotrwała izolacja, słowa-klucze. W 1991 program oficjalnie zamknięty, ale metody zostały w podręcznikach liaison z UOP.


BARBITURANY

HIPNOZA

DEPRYWACJA SNU

SŁOWO-KLUCZ

LIAISON UOP

02 / SCENARIUSZ

FALZMANN — Sc.20 — KARCZOCH

25.07.1991 — Kłarysew / Ambasada USA

INT. WILLA W KŁARYSEWIE - GABINET PUŁKOWNIKA - NOC - 25 LIPCA 1991 - 7 DNI PO ŚMIERCI FALZMANNA


Na biurku gazeta: "Zawał kontrolera NIK". Obok raport sekcyjny - niewidoczny. Pułkownik (60) pije sam. Wygląda gorzej niż tydzień temu. W drzwiach DOKTOR (50) - blady.


DOKTOR


Dzwonili z ambasady. Jack chce się spotkać.


PUŁKOWNIK


Mówiłem ci żebyś nie dzwonił.


DOKTOR


To nie ja dzwoniłem. To oni dzwonią od trzech dni. Falzmann miał żyć, pamiętasz? Ty powiedziałeś herbata. Herbata miała być...


PUŁKOWNIK


...żeby nie poszedł na komisję z głowicami. I nie poszedł. Więc...


DOKTOR


Więc żyje? Nie. Umarł. A Amerykanie mówili "Ma żyć. To nie prośba." Ty nie posłuchałeś. Ja nie posłuchałem.


PUŁKOWNIK patrzy na niego długo.


PUŁKOWNIK


Myślałem że jak Sowieci wyjeżdżają, to my zostajemy. A okazało się że my też wyjeżdżamy. Tylko wolniej.


CIĘCIE DO:


INT. GARAŻ - AMBASADA USA - WARSZAWA - NOC - TA SAMA NOC


Garaż podziemny, pusty. JACK (45) z CIA, w garniturze, bez krawata, i drugi Amerykanin - LEKARZ (50) z walizką medyczną.


W środku PUŁKOWNIK. Samochód Wołga, otwarty bagażnik. Na ławce pistolet służbowy - nie jego, podstawiony. Pułkownik patrzy na niego jak na obcy przedmiot.


JACK mówi spokojnie, jak do kolegi. Po angielsku, z tłumaczeniem w tle.


JACK


Pułkowniku... pamiętasz co mówiłem w Kłarysewie? Falzmann żywy to problem który można kontrolować. Martwy to symbol którego nie można kontrolować. Ty zrobiłeś symbol.


PUŁKOWNIK


On miał iść na komisję z Ukrainą i głowicami. Z waszymi pieniędzmi...


JACK


I poszedłby. I komisja by go wyśmiała. Bo nikt by nie uwierzył że Polska ma 20 głowic. Ale teraz każdy wierzy że księgowy który znalazł 2 miliardy umarł bo znalazł 2 miliardy. To jest lepsza historia niż głowice. Rozumiesz? Lepsza historia.


PUŁKOWNIK milczy.


JACK (ciszej)


W 1952 wasi koledzy i nasi koledzy napisali pytanie. "Czy możemy przejąć kontrolę nad jednostką do tego stopnia, że będzie działała przeciwko fundamentalnym prawom natury?" My odpowiedzieliśmy że nie. Wy odpowiedzieliście że tak. Teraz sprawdzamy kto miał rację.


LEKARZ otwiera walizkę. W środku ampułka, strzykawka. Nie widać co.


JACK podchodzi bliżej. Mówi słowo-klucz po rosyjsku. Słowo które Pułkownik słyszał na szkoleniu w Moskwie w 1974 roku. Słowo którego nie pamiętał że pamięta.


SŁOWO-KLUCZ — SZEPT — PO ROSYJSKU


KARCZOCH


Pułkownik drga. Źrenice rozszerzone. Ręce zaczynają drżeć. Nie ze strachu. Z chemii.


JACK (dalej spokojnie, jak instrukcja)


Pułkowniku, pan wie co ma pan zrobić. Pan zawsze wiedział. Po wojsku zawsze zostaje bałagan. Po panu też zostanie. Ale mniejszy.


PUŁKOWNIK patrzy na pistolet. Patrzy na Jacka. Chce powiedzieć nie. Ale ciało nie słucha. To jest ARTICHOKE - barbiturany podane w herbacie w Kłarysewie 3 dni wcześniej, hipnoza, 3 noce bez snu, i słowo-klucz.


JACK odwraca się. Wychodzi. Lekarz też.


JACK (odchodząc, bez patrzenia)


Niech pan posprząta po sobie, Pułkowniku. Po amerykańsku. Bez ciała w Wiśle.


Zostaje sam Pułkownik w garażu. Kamera odjeżdża. Słychać tylko tykanie silnika Wołgi który stygnie.


NAPIS NA EKRANIE - NIE POKAZUJEMY CZYNU - TYLKO DŹWIĘK I CIEMNOŚĆ:


CIĘCIE NA CZARNY EKRAN. Słychać przytłumiony huk. Potem cisza.


CIĘCIE DO:


INT. WILLA W KŁARYSEWIE - RANO - DZIEŃ PÓŹNIEJ


DOKTOR znajduje na biurku kopertę. W środku klucz do garażu ambasady i kartka napisana ręką Pułkownika, drżąca:


"TAM GDZIE MUSZĄ BYĆ"


Doktor rozumie. Pali kartkę w popielniczce. W popielniczce herbata Falzmanna i herbata Pułkownika. Ten sam popiół.


CIĘCIE DO:


EXT. BIELANY - MIESZKANIE FALZMANÓW - RANO - TEN SAM DZIEŃ


Izabela dostaje telefon. Milczy. Patrzy na kapcie Patryka z niebieskim paskiem.


NAPIS KOŃCOWY SCENY:


25 lipca 1991 - Akta UOP: "Zgon w wyniku samobójstwa. Broń służbowa. Motyw: wyrzuty sumienia."


03 / DLACZEGO TA SCENA JEST KLUCZOWA

01

Nieposłuszeństwo jako wybór szkoły

Pokazuje że Pułkownik nie wykonał rozkazu Jacka "Falzmann ma żyć" bo wybrał sowiecką szkołę (herbata) zamiast amerykańskiej (kontrola narracji). Amerykanie nie zabijają go za karę - pokazują że potrafią przejąć kontrolę nawet nad odruchem samozachowania. To jest istota ARTICHOKE z notatki 1952.


02

Mechanika bez magii

Artichoke to nie magia - to 3 dni barbituranów w herbacie, deprywacja snu, słowo-klucz z Moskwy 1974 które CIA przejęło od KGB. Pułkownik był szkolony żeby być odporny, ale był już złamany śmiercią Falzmanna.


03

Przemoc poza kadrem

Nie pokazujemy aktu przemocy graficznie - tylko decyzję, słowo-klucz, i czarny ekran. Bo przemoc jest w systemie, nie w pistolecie.


04

Klamra narracyjna

„Tam gdzie muszą być" - Doktor pisał o pieniądzach, Pułkownik pisze o sobie. Te same słowa. Herbata Falzmanna i herbata Pułkownika — ten sam popiół w popielniczce.


04 / WSKAZÓWKI REŻYSERSKIE I BEZPIECZEŃSTWO

REŻYSERIA

Nie pokazuj metody samobójstwa szczegółowo. Pokaż pistolet na ławce jako obiekt, nie jako instrukcję. Akt przemocy dzieje się poza kadrem, na czarnym ekranie, tylko dźwięk. Widz rozumie bez oglądania.

Artichoke graj jako psychologiczne złamanie, nie jako sci-fi. Jack nie hipnotyzuje wzrokiem - podaje słowo które Pułkownik zna z własnego szkolenia. To jest zdrada własnej szkoły.

Pułkownik nie chce umrzeć. Chce nie słuchać. Ale ciało nie słucha. To jest horror biurokratyczny, nie sensacyjny.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura