SCENA 2 - Trójpodział władzy - Co to jest NIK? - Marzec 1991 - SP 33 Bielany - Klasa 2A - 5 minut
KONTEKST: Marzec 1991 - 4 miesiące przed śmiercią Falzmana, 7 miesięcy przed śmiercią Pańko. W Sejmie kłócą się o FOZZ, w TV Wałęsa, w szkole na Bielanach Pani Basia musi wytłumaczyć dzieciom demokrację. Wśród dzieci Patryk Falzmann 7 lat - syn Michała, kapcie z niebieskim paskiem w tornistrze.
CZĘŚĆ 1 - KLASA 2A - 10:00
INT. KLASA 2A - BIELANY - DZIEŃ
20 dzieci, PRL-owskie ławki, kreda, godło i krzyż na ścianie. Pani Basia (45) rysuje 3 prostokąty.
NAUCZYCIELKA: Dzieci, kto pamięta co to jest demokracja?
Patryk Falzmann (7) - mały, w za dużym sweterku, uparty jak tata - w drugiej ławce, tornister z kapciami wystającymi.
Napis na tablicy: USTAWODAWCZA - WYKONAWCZA - SĄDOWNICZA
NAUCZYCIELKA: Demokracja to jest jak dyżur w klasie. Jedno dziecko pisze na tablicy - to władza która robi zasady - ustawodawcza. Drugie rozdaje kredki - wykonawcza. Trzecie patrzy czy nikt nie ściąga i czy kredki są po równo - sądownicza. Trzy dzieci, trzy zadania, żeby jedno nie miało wszystkich kredek.
PATRYK (podnosi rękę): Proszę pani... A kto sprawdza czy dyżurny sam nie kradnie kanapek?
Cisza. Pytanie które rozbija lekcję.
Pani Basia uśmiecha się - rysuje czwarty prostokąt - OBOK trzech, nie wewnątrz, z lupą.
NAUCZYCIELKA: Jest jeszcze jeden dyżurny. Czwarty. Który nie pisze, nie rozdaje, nie pilnuje ściągania. On tylko patrzy wszystkim na ręce. I jak widzi że ktoś wziął za dużo kanapek, to mówi głośno: Hej, gdzie są kanapki?
Pisze: NIK - NAJWYŻSZA IZBA KONTROLI
NAUCZYCIELKA: Nazywa się NIK. Strażnik zasad. Stoi obok, nie wewnątrz. I pyta.
PATRYK: A jak mu nie odpowiedzą?
NAUCZYCIELKA (patrzy na Patryka, wie kim jest jego tata - wszyscy na Bielanach wiedzą): To musi pytać głośniej, Patryku. Nawet jak wszyscy zatykają uszy.
Patryk rysuje w zeszycie: 3 ludziki z kredkami i czwarty z lupą - napis: TATA - STRAŻNIK + kapcie z niebieskim paskiem.
DZWONEK.
NAUCZYCIELKA (cicho, gdy pakuje tornister): Patryku, powiedz tacie że ładnie pyta o kanapki.
Patryk wkłada kapcie z niebieskim paskiem do tornistra - te same kapcie za 12 000 PLN które będą w Scenie 8A.
CZĘŚĆ 2 - POD BRAMĄ - 10:15 - ODBIÓR
EXT. BRAMA SP 33 - DZIEŃ
Szara brama, rodzice. Pod bramą stoją MICHAŁ FALZMANN (37) - za duży płaszcz, teczka FOZZ pod pachą - i IZABELA (35) - siatka z zakupami.
Patryk wybiega.
PATRYK: Tato! Byłem dyżurnym który sprawdza kanapki!
Falzmann podnosi go.
FALZMANN: I co? Znalazłeś?
PATRYK: Pani powiedziała że NIK to strażnik zasad i że stoi obok i pyta głośno gdzie są kanapki nawet jak zatykają uszy.
Izabela patrzy na Falzmana - to jest to co robisz, Michał.
FALZMANN (śmieje się, oczy wilgotnieją): No to tata właśnie pyta głośno, Patryku. Bardzo głośno.
PATRYK: A jak ci nie odpowiedzą?
Falzmann patrzy na tablicę przez okno - 4 prostokąty.
FALZMANN: To będę pytał jeszcze głośniej. Nawet jak zatykają uszy.
IZABELA: Chodźcie, strażnicy. NIK poczeka, a obiad nie.
Idą we trójkę - Patryk między nimi, trzyma ich za ręce, tornister z kapciami obija mu się o plecy.
Kamera zostaje na szkole, podnosi się na bloki Bielan - 45m2 gdzieś tam.
MATCH CUT NA:
INT. BIELANY - NOC - LIPIEC 1991 - 4 MIESIĄCE PÓŹNIEJ
Te same kapcie z niebieskim paskiem pod łóżkiem Patryka. Obok kalkulator. Na kalkulatorze: 2 000 000 000 / 20 = 100 000 000
FALZMANN (szept z offu): Gdzie są pieniądze?
KONIEC SCENY 2


Komentarze
Pokaż komentarze