PROTÊT / MORZE CZARNE
Logline:
Kwiecień 1919, Odessa. Młody oficer francuskiego kontrwywiadu ma znaleźć bolszewickich agentów na pokładzie okrętu wojennego. Im głębiej szuka niemieckiego spisku, który opisuje mu oficjalna gazetka dla żołnierzy, tym bardziej rozumie, że bunt, którego ma nie dopuścić, jest jedyną rzeczą, która może uratować załogę.
ŚWIAT
Odessa to już nie front, tylko cyrk. 18 grudnia 1918 Francuzi wylądowali tu jako zwycięzcy Wielkiej Wojny. W kwietniu 1919 mają 3000 ludzi na terytorium większym niż Francja, bez transportu, bez węgla, bez rozkazów. Miasto nienawidzi ich za blokadę, Biali nimi gardzą, bolszewicy czekają za rogiem.
Na redzie stoi eskadra: pancerniki France, Jean Bart, Vergniaud, Mirabeau, Justice i w Odessie krążownik Waldeck-Rousseau oraz torpedowiec Protet w Galatz. To na nich 19-21 kwietnia wybuchają bunty. Najciężej na France. W Odessie bunt wybucha później, 26-29 kwietnia, na Waldeck-Rousseau - załoga protestuje przeciw nieludzkim warunkom bytowym, mimo że to świeża załoga bez kontaktu z propagandą.
Oficjalnie w Paryżu Clemenceau mówi, że to interwencja humanitarna. Nieoficjalnie admirałowie żebrzą o węgiel u Brytyjczyków, a generałowie boją się skażenia ideami bolszewickimi.
BOHATEROWIE
Enseigne de vaisseau LUCAS VIAL (24) - nasz POV. Pochodzi z Lyonu, 2e Bureau. Idealista, wierzy w gazetkę którą sam rozdaje żołnierzom. Ma znaleźć siatkę Marty'ego.
André MARTY (32) - postać historyczna. Oficer-mechanik z Protet. Prawdziwy. To on namawia załogę do buntu w porcie Odessa, żeby zmusić flotę do wyjścia z Morza Czarnego. W oczach Viala - fanatyk. W rzeczywistości - zmęczony facet, który chce wrócić do domu.
Jeanne LABOURBE (42) - postać historyczna. Francuska nauczycielka, komunistka w Odessie. Wydaje ulotki po francusku: "Nie strzelajcie do braci Rosjan". Aresztowana 1 marca i zamordowana. Dla Viala - widmo. Czy naprawdę istniała, czy to legenda którą opowiadają sobie marynarze?
Contre-amiral CAUBET (55) - dowódca w Odessie. Człowiek, który 26 kwietnia próbuje ugasić bunt na Waldeck-Rousseau obietnicą: "zrobię wszystko, żebyście wrócili do Francji i nie będzie kar".
Quartier-maître JULIEN BADINA (19) - palacz z Marsylii. Nie umie czytać. Nie wie co to bolszewizm. Wie co to 14 godzin ładowania węgla w Wielkanoc na France, co było bezpośrednią przyczyną buntu.
FABUŁA
AKT I - WIRUS NIEMIECKI
Galatz, 16 kwietnia. Na Protet wybucha pierwszy bunt. Vial przesłuchuje Marty'ego. Marty nie mówi o Leninie. Mówi: "Chłopcy chcą do domu".
W Odessie Vial dostaje paczkę z Paryża - biuletyny do rozdania załodze. Czyta go na głos w mesie:
"Bolszewizm wymyślony przez imperium niemieckie, zaszczepiony w Rosji... zdeformowany niemiecki marksizm... nie jest w stanie tworzyć..."
To jest dokładnie język ówczesnej prasy prawicowej, która pisała o "Lénine stipendié par l'Allemagne". Vial ma tym leczyć załogę z bolszewizmu. Ale widzi, że załoga ma gorączkę, szkorbut i wściekłość.
Równolegle poznajemy Jeanne. Spotyka się z marynarzami w tawernie na Morskiej. Daje im nie "Kapitał", tylko listy od ich rodzin z Francji. "Wasz rząd was okłamuje, wojna się skończyła".
Paranoja: Vial znajduje w kabinie Marty'ego niemiecką mapę Odessy. Dowód! Dopiero później okazuje się, że to mapa porzucona przez 500 tys. niemieckich żołnierzy, którzy wyparowali po rozejmie, zostawiając tony sprzętu.
AKT II - CZERWONA FLAGA
20 kwietnia, Wielkanoc. Sébastopol. Na France i Jean Bart załogi odmawiają ładowania węgla i podnoszą czerwoną flagę. Kapitan Jean Bart - Henri du Couëdic de Kerérant, ranny, sam zrywa czerwoną banderę.
Fala dociera do Odessy. 23 kwietnia załoga Waldeck-Rousseau dowiaduje się, że na pokładzie jest oficer z Protet oskarżony o spisek. Dwa dni później marynarze z Suippe przywożą wieści z Sébastopola.
Vial ma rozkaz aresztować przywódców. Zamiast tego widzi zebranie na dziobie: 200 chłopaków śpiewa Międzynarodówkę. Nie dlatego, że są komunistami. Dlatego, że to jedyna piosenka, którą znają wszyscy i która wkurza oficerów. Cały bunt to teatr - domagają się lepszych warunków i powrotu, nie żądań politycznych.
Kulminacja: "masakra na ulicy Morskiej". Greckie oddziały pod francuskim dowództwem otwierają ogień do manifestacji, w której są francuscy marynarze. Vial jest w środku. Nie wie kto strzela do kogo. To jest ten moment, gdy mit "buntowników Morza Czarnego" rodzi się na jego oczach.
Jeanne zostaje wywieziona przez białych Rosjan. Vial słyszy strzał, ale nie widzi ciała. Od tego momentu nie wie, czy ona żyje i jest agentką, czy już jest mitem.
AKT III - BIZERTE
Admirał Caubet ratuje sytuację kłamstwem: obiecuje brak kar i powrót do Francji. Waldeck-Rousseau wychodzi z Odessy do Tendra, potem do Konstantynopola. Załoga świętuje zwycięstwo.
1 maja, Bizerte. Okręt cumuje. Na nabrzeżu czeka żandarmeria. Vial musi wręczyć listy z nazwiskami. Wśród nich jest Badina, który nawet nie był na zebraniu, tylko spał na wachcie.
Ostatnia scena: Paryż, 1923. W knajpie ktoś śpiewa "Gloire aux Marins de la Mer Noire". Vial, już cywil, słucha jak pieśń o jego kolegach, którzy chcieli tylko pryczy i chleba, stała się hymnem rewolucji. Podchodzi do niego Marty - teraz deputowany komunistyczny, bohater. Marty go nie poznaje.
Na ekranie napis:
Po powrocie bunty ogarnęły prawie wszystkie porty gdzie stacjonowały okręty: Brest, Cherbourg, Bizerte, Lorient i Toulon.
Skazano ok. 100 marynarzy. Szybko amnestionowano. Mit pozostał.
Nie robimy filmu o komunizmie. Robimy film o zmęczeniu.
Paranoja nie bierze się z tego, że wróg jest wszędzie. Tylko z tego, że dowództwo potrzebuje wroga, żeby usprawiedliwić bezsensowną misję. Gazetka w filmie jest McGuffinem - Vial nosi ją w kieszeni jak biblię, a na końcu używa jej do rozpalenia papierosa w kotłowni, bo nie ma czym rozpalić.
Wizualnie: ciasno, mokro, rdza, para. Kamera cały czas na wysokości oczu marynarza, nigdy z mostku. Dźwięk: zamiast patetycznej muzyki - łomot maszynowni Waldeck-Rousseau, skrzypienie liny, i ta Międzynarodówka śpiewana fałszywie, bo nikt nie pamięta słów ani melodii.



Komentarze
Pokaż komentarze