Paweł Łęski Paweł Łęski
42
BLOG

WARKOT

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 0

WARKOT


Logline: Psychiatra, wnuk powstańców warszawskich, po śmierci babci zaczyna słyszeć ten sam warkot silnika, który prześladował ją przez 70 lat. Musi rozstrzygnąć, czy to odziedziczony uraz, czy ktoś naprawdę zaczął go śledzić.


 w pytaniu o uzależnienie od zagrożenia. Bez taniego flashbacku.


Inspiracja: Moja historia - babcia Ravensbrück, dziadek Flossenbürg, relacja Teresy Sułowskiej-Bojarskiej o czołgu który chciał ją wciągnąć za warkocze.


BOHATEROWIE


MICHAŁ (45) - psychiatra. Pracuje z weteranami misji. Racjonalny, wyszkolony w rozpoznawaniu PTSD. Wnuk powstańców. Uważa, że jest odporny, bo "wie jak to działa".


HELENA (90) - babcia. W filmie obecna tylko na taśmach. W dokumencie Widarskiego i na dyktafonie wnuka. Jej zdanie-klucz: "Zdążyłam, ale zostało mi to na całe życie, że nie umiem przejść spokojnie przed warczącym samochodem."


DAMIAN (32) - pacjent Michała. Były operator, wrócił z misji. Oficjalnie "wyczerpanie bojowe". Dowództwo nie chce mu dać papierów do lekarza. Lustro dla Michała.


SĄSIADKA - kobieta, która słyszy to samo? Czy jest, czy jest projekcją?


FABUŁA


AKT I - DZIEDZICZENIE


Michał wraca z Teneryfy do Warszawy na pogrzeb Heleny. W pustym mieszkaniu znajduje pudło: opaska AK, numerek z Ravensbrück, list z Flossenbürga którego nigdy nie wysłano i dyktafon z jej wspomnieniami.


Zaczyna je przepisywać. Na nagraniu historia o żywych tarczach - Niemcy pchający kobiety i dzieci przed czołgi, czołgista który nie strzela żeby zabić, tylko żeby straszyć. I zdanie o warkocie.


Tej samej nocy pod jego kamienicą staje na jałowym biegu stary diesel. Warczy. Michał nie może zasnąć. Rano auta nie ma. Sąsiadka mówi: "Stał całą noc. Myślałam że to do Pana."


W pracy wraca Damian. Mówi dokładnie to samo co Michał słyszy w nocy: "Nie boję się walki. Boję się jak wraca. Dźwiękiem."


AKT II - ŚLIMAK NA OSTRZU


Michał zaczyna doświadczać tego, czego uczy pacjentów: nadmiernej czujności, unikania, błędu dopasowania wzorca. Warkot skutera to czołg. Cień na klatce to ktoś pochylający się po warkocze.


Zaczyna śledztwo. Czy to PTSD o opóźnionym początku? Czy to co w Izraelu nazywa się traumą transgeneracyjną - wnukowie ofiar uznawani za ofiary? Czytuje Herodota o Epizelosie pod Maratonem który oślepł ze strachu, raporty o nerwicy okopowej.


Równolegle odkrywa, że mieszkanie babci ma być przejęte przez dewelopera. Ktoś chce żeby szybko je opróżnił. Diesel wraca każdej nocy. Tym razem Michał wychodzi. Widzi tablice rejestracyjne, próbuje robić zdjęcia. Zdjęcia wychodzą poruszone.


Punkt zwrotny - znajduje w archiwum IPN notatkę: jego dziadek nie zginął w Flossenbürgu od razu. Był świadkiem w sprawie używania więźniów jako żywych tarcz przy rozminowywaniu torów. Zeznawał. I tu urywa się trop.


Michał zaczyna zachowywać się jak jego pacjenci z Twojego eseju: unika myśli, unika miejsca, czuje wyobcowanie i zamkniętą przyszłość. Przestaje odróżniać czy się boi, czy szuka powodu żeby się bać - jak w "Hurt Locker". Adrenalina jako lek na pustkę.


Kluczowa scena - sesja z Damianem. Michał pyta: "A jeśli to nie jest wspomnienie? Jeśli to naprawdę się dzieje?" Damian: "To właśnie jest PTSD. Mózg mówi Panu że to się dzieje naprawdę."


AKT III - HOME COMING


Michał rozumie zabieg - homecoming. Uzdrowienie nie przychodzi od leku, tylko od rytuału powitania, od społecznego uznania.


Organizuje w mieszkaniu babci odsłuchanie jej taśm dla rodziny i dwóch ocalałych powstańców. Nie dla sądu, dla opowieści. W trakcie odsłuchania za oknem znowu warkot. Tym razem nie wstaje. Nagrywa go telefonem i puszcza dalej w pokoju. Warkot z zewnątrz i warkot z taśmy Heleny zlewają się w jeden dźwięk.


Rano diesla nie ma. Zamiast niego kartka od firmy ochroniarskiej dewelopera: "Przepraszamy za utrudnienia, agregat prądotwórczy do monitoringu budowy."


Czyli wyjaśnienie racjonalne jest. Ale ostatnia scena podważa je.


Michał wraca na Teneryfę. Idzie promenadą. Mija go elektryczny samochód - cichy. I nagle, bez żadnego silnika, znowu słyszy warkot w głowie. Uśmiecha się. Pierwszy raz go nie unika. Mówi w myślach cytatem: "Widziałem ślimaka pełzającego po ostrzu brzytwy."


Cięcie na czarny ekran. Zostaje sam dźwięk. Potem cichnie.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura