Paweł Łęski Paweł Łęski
187
BLOG

Post tenebras lux

Paweł Łęski Paweł Łęski Film Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Największe cierpienie zadaję tym, których najbardziej kocham- mówi Juan katując suczkę za to, że jest najbardziej inteligentna wśród sfory psów. Ciesząc się cierpieniem, nękany zaburzeniami lękowymi, odnajduje moc fascynacji światem w odmienny sposób, odkrywa przemoc zawartą we własnej podświadomości, prowadzącą go w efekcie w pustkę i otchłań.
 Ezoteryczna atmosfera. Scena otwarcia: dolina, stado krów, koni, uganiające za nimi psy, dziecko, wszystko otoczone   krajobrazem stromych gór, obraz trwa aż do pierwszych grzmotów. Kompozycja z wyraźnie obramowanym centrum i efektem zniekształcenia na brzegach, jakby inspirowana obrazami impresjonistów, pozostanie już do końca znakiem rozpoznawczym filmu najlepszego reżysera festiwalu w  Cannes Carlosa Reygadas’a,  „Post tenebras lux” /po ciemności światło/.
Tytuł zawirowanego, pół-autobiograficznego obrazu, sugeruje ciągłość z poprzednim filmem artysty „Silent Light”. Odmalowuje stan emocji a nie opis zdarzenia. Jest po części o pragnieniach i fantazjach, więc nie wszystko musiało mieć miejsce w rzeczywistości. Są przemieszczane uczucia, marzenia, lęki autora ze wspomnieniami. Rugby, sekwencja zainspirowana, gdy jako student w Anglii cieszył się sportem. Fakty z obecnego życia. Meksykańska wieś, raj przyrody, nowo ukończony piękny dom to miejsce, gdzie Reygadas naprawdę mieszka. Najbliżsi są używani, a rzeczy kochane. Beznamiętne sceny zbiorowych doświadczeń seksualnych mające zabić zazdrość i pożądanie, to rzeczywistość? Czy pragnienie i fantazja? Nieprofesjonalni aktorzy: sąsiedzi, jego własne dzieci, narzeczona. Efektem jest świadoma konfrontacja  z naszymi przyzwyczajeniami estetycznymi, gdy w sytuacjach ekstremalnych spotykamy brak emocji  aktorów. To emocjonalny bunt widza staje się dopełnieniem obrazu.
Biorąc pod uwagę płynne struktury jego poprzednich dzieł to najbardziej  nienarracyjny film, w którym nie siląc się na konieczność tłumaczenia widzowi z jakiegokolwiek związku swobodnie przemieszcza głównego bohatera po miejscach bliskich autorowi: Meksyk, Anglia, Hiszpania, Belgia, wplata  sceny symboliczne, mitologii, wizji i objawień: animacje diabła, drzewo życia, akt samobójczy poprzez wyrwanie sobie głowy z realizmem niekoplementarnego, cierpiącego na siebie świata kochanków, bogatej burżuazji i meksykańskiej biedoty. Choć z jednej strony tak jak w produkcjach Lynch’a każda analiza i próba zrozumienia tego fenomenu może prowadzić do nieporozumień to dadaistyczne i przypadkowe zestawienia scen pozostaną intelektualnym wyzwaniem, gdy czyste stymulacje estetyczne i emocjonalne nie są wystarczające.
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura