Na wstępnie przepraszam za skrót myślowy w tytule - ale jest to (nieco prześmiewczy - przyznaję) wniosek z kuriozalnej wypowiedzi obecnego Ministra Środowiska - Macieja Nowickiego.
Cały wywiad jest tu , ale mi chodzi tylko o ten fragment:
"Elektrownia jądrowa niepotrzebna
W tym aspekcie jestem przeciwny budowie elektrowni jądrowej w najbliższych latach. Już nie wspomnę o zagrożeniach, terroryzmie, o koniecznych zabezpieczeniach, które powodują, że ta inwestycja musi być bardzo droga. Jeśli chcemy się uniezależnić energetycznie, to przecież przy pomocy energetyki jądrowej wcale nie zbliżamy się do tego celu. Nie mamy źródeł uranu… Wolałbym, żeby pieniądze, które trzeba by włożyć w budowę takiej elektrowni, były przeznaczone na oszczędność energii, dlatego, że w naszym kraju jest jeszcze olbrzymie marnotrawstwo w tej dziedzinie."
A zwłaszcza podkreślony fragment... Porównywanie problemów z pozyskiwaniem paliwa jądrowego do problemów z pozyskiwaniem gazu jest... No właśnie... Absurdalne? Jak dla mnie - przynajmniej kuriozalne.
A już wniosek co do tego żeby zamiast w energetykę jądrową zainwestować w oszczędzanie?! Aż mi się morda roześmiała! Nie to, żebym był przeciwny oszczędzaniu energii, co to, to nie, ale stawianie tego jako alternatywy dla programu rozwoju energetyki?!
To mam jeszcze lepszą propozycję: Zrezygnujmy z kuchenek elektrycznych, gazowych, co, ogrzewania, oświetlenia etc... pełna niezależność energetyczna - gwarantowana! :)



Komentarze
Pokaż komentarze (7)