Jacek eFlash Małkowski Jacek eFlash Małkowski
54
BLOG

Wyścig do ciał ofiar katastrofy

Jacek eFlash Małkowski Jacek eFlash Małkowski Polityka Obserwuj notkę 14

Ciekawie rozwijają się różne wątki "okołokatastrofowe". Dziś, na przykład, awantura o to, że prezydent został poinformowany o tragedii po upływie ponad godziny od jej zaistnienia. I dlatego tylko poleciał do Chorwacji bo o 20.15 nie był świadom tego co się wydarzyło w Mirosławcu. Gdy tylko się o tym dowiedział natychmiast przerwał swoją wizytę i skierował się na miejsce katastrofy...

Minister Draba oburza się, że nie poinformowano prezydenta przez tak długi czas, MON twierdzi, że podejmowano wiele takich prób, tyle, że nieskutecznie... Jak dla mnie brzmi to jakoś mało wiarygodnie i każe pytać o profesjonalizm w MON. Bo jeżeli to faktycznie tylko kwestia "nieskuteczności" to chroń nas Panie Boże przed takimi służbami, które przez prawie pół godziny nie są w stanie poinformować prezydenta o zdarzeniu na skalę państwową! Ale, o dziwo, są w stanie poinformować premiera!

Jakoś tak się przyjęło w naszym pięknym kraju, że w przypadku jakiejkolwiek katastrofy na miejscu zdarzenia MUSZĄ znaleźć się OBOWIĄZKOWO najwyżsi notable państwowi. Dokładnie wiemy czemu to robią i raczej większości z nas to się nie podoba.

Czy to takie dziwne, że całkiem prawdopodobną jawi mi się idea delikatnego "przetrzymania" cennej informacji przez MON, tak aby ktoś inny mógł zdobyć przewagę w tym wyścigu do ciał ofiar? Efekt? Na mecie pierwszy zameldował się rozpaczający triumfalnie Donald Tusk! Brawa dla zawodnika! Pięknym zwodem zostawił konkurenta daaaaleko za plecami! Ile procent popularności zarobił? 

Ale zaraz zaraz, na metę wpada prezydent, równie zatroskany i ogólnie pochylony nad tragedią... Nie dostanie już medialnego lauru "pierwszego na miejscu tragedii", ale ma w zanadrzu tają broń - żałobę narodową! Jeden - jeden? Raczej nie... tutaj jednak: kto pierwszy - ten lepszy.

Dlaczego mnie to mierzi? Dlaczego czuję równe obrzydzenie takiego zachowania obu panów nabijających sobie popularność polityczną na tragedii innych? Pewnie niewyrobiony politycznie jestem. 

Prezydenta szanuję choć z niektórymi jego decyzjami się nie zgadzam. Tuskiem gardzę. W tej jednak sytuacji obydwaj zachowali się według mnie poniżej godności.

A przecież można było rozegrać to z klasą (ze strony prezydenta, oczywiście, Tuskowi niech radzą inni). Nie przerywać wizyty w Chorwacji lecz zmienić jej harmonogram. Zamówić mszę za ofiary katastrofy, wziąć w niej udział, zrobić telekonferencję z publicznym złożeniem kondolencji rodzinom i bliskim ofiar... Pewnie jest jeszcze sporo innych rzeczy, które można byłoby zrobić i które pokazałyby ludziom w Polsce, że prezydent może współczuć i przejmować się nie rzucając w diabły wykonywanych obowiązków w pogoni za tanim poklaskiem!

Nie wiem czy taka postawa zostałaby bardziej doceniona (przeze mnie - na pewno), jednak jeżeli już ktoś to właśnie Lech Kaczyński mógł pokazać, jak w takiej sytuacji zachować się z prawdziwą klasą.

Niestety... pozostał tylko niesmak i poczucie zawodu, tak jak przy innych katastrofach, powiększony zaczynającymi się właśnie pyskówkami politycznymi.

Chrześcijanin-katolik. Eklektyczny liberał. Synkretysta. Motto: "Gdy chcesz - szukasz sposobu, gdy nie chcesz - szukasz powodu."     "Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra. Wolność to nie moc czynienia tego, co chcemy, lecz prawo bycia zdolnym do czynienia naszej powinności." John Emerich Dalberg-Acton   Czarny Dekalog Jam jest Egoizm twój, którym cię wywiódł z chrześcijaństwa, z domu niewoli. 1. Miej tylu bogów ilu tylko zapragnie twój Egoizm. 2. Pamiętaj abyś zawsze przywoływał Egoizm twój. 3. Pamiętaj, abyś świętował gdy tylko masz na to ochotę. 4. Czcij tylko siebie. 5. Zabijaj, gdy masz taką wolę. 6. Nie spocznij w poszukiwaniu wszelkich uciech cielesnych. Niechaj NIC nie będzie ci przeszkodą. 7. Gromadź dobra w każdy dostępny sposób. 8. Jeżeli możesz na tym skorzystać - daj świadectwo przeciw każdemu. 9. Żaden związek pomiędzy ludźmi nie będzie ograniczał twego zaspokojenia. 10. Każda rzecz należąca do innego człowieka może być twoja.   ... jak często u Ciebie?   Znaczące...: "Gdybym nie czuł się zobowiązany historycznymi zaszłościami, nie poszedłbym głosować na lewicę, poparłbym Platformę Obywatelską." Jerzy Urban. "Okazuje sie, że zmusiliśmy do milczenia Katarynę, najsłynniejsza polską blogerkę polityczną..." Cezary Michalski. Dziennik. "Występując pod własnym nazwiskiem, mając coś do stracenia, jesteśmy często oportunistyczni, tchórzliwi, 'przebiegli'" Cezary Michalski. Dziennik.   "Ja uważam prezydenta Lecha Kaczyńskiego za chama." "Lech Kaczyński nie panuje nad swoimi urazami i emocjami. Można tylko pogodzić się z tym, że ten bachor biega po całej Europie, szaleje, krzyczy i robi wrzawę. Albo można zachować się jak rodzic i zabrać mu zabawkę. Niestety to dziecko jest prezydentem." poseł PO, Janusz Palikot. "Prezydent wolnej Polski może być niski, ale nie powinien być mały. " poseł PO, Radosław Sikorski.   "Nasza wina wobec niestrudzenie dalej walczących Polaków jest tak wielka, że jej nigdy nie okupimy. Jest to wina, o której nigdy zapomnieć nie będziemy w stanie." major Elliot. New York Herald Tribune, Powstanie Warszawskie.   Moje referencje blogowe ;) "Jak ktoś tak kulturalnie odpowiada, to odchodzi mi zapał do polemiki (i to tak zupełnie na serio). Więc polemizował nie będę, tylko pójdę się wzruszyć. Ale oczywiście się z Tobą zupełnie nie zgadzam." ezekiel

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka