Jak to nie? Ktoś mógłby zapytać ze zdumieniem. Jak można krytykować taką inicjatywę? Można. A nawet trzeba, bo jest amoralna!
Jak można akceptować przykładanie plasterka (komentarze umoralniające) na złamanie otwarte (współudział ze zbrodniarzami w imprezie)? Przecież takie zachowanie tak naprawdę legitymizuje postępowanie chińskich władz! Pokazuje, że to co się dzieje to tak naprawdę "nic wielkiego", wystarczy powiedzieć parę słów i po sprawie!
Przecież takie umoralniające komentowanie jest tylko etyczną protezą ukrywającą moralne kalectwo WSZYSTKICH osób biorących udział w igrzyskach!
W moim odczuciu ta inicjatywa jest ze wszech miar szkodliwa, nawet jeżeli nie to było jej zamysłem. Powoduje bowiem ZNIECZULENIE ludzi na zło! Sugeruje ludziom, że złu można przeciwstawić się wypowiadając kilka gładkich zdań i... można współpracować ze zbrodniarzem!
Dlaczego nie dziwi mnie, że właśnie taki rodzaj "etyki" propaguje obóz "Krytyki Politycznej"? Według mnie jest to jeszcze jeden dowód na chorą, relatywną moralność tego środowiska.
Przypominam - o prawdziwej moralności świadczą CZYNY, nie SŁOWA! Czy sygnatariusze tego apelu zapomnieli o tej prostej prawdzie czy po prostu ją ignorują?



Komentarze
Pokaż komentarze (29)