Przepraszam za pośpieszne, dosadne, grubiańskie słowa których użyłem dzisiaj w kilku miejscach dyskusji o śmierci Bronisława Geremka.
Takie zachowanie nie licuje z chrześcijańskimi zasadami, które mi wpajano. Słusznie zwrócił uwagę na to Pogromca Smoków +. Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni moimi słowami.
Ta gwałtowność wypowiedzi wynikła w dużej mierze z rozpętanej w mediach histerii i przedstawiania postaci Bronisława Geremka z perspektywy "jedynie słusznej optyki". Myślę, że tak jednostronna wizja nie miała nic wspólnego z pochyleniem się nad śmiercią człowieka o które apelowano. Bo też i nie o człowieku mówiono, ale o polityku i mężu stanu. Było to zwykłe wykorzystywanie śmierci do zbijania kapitału politycznego. Tyle tytułem wyjaśnienie mechanizmu gwałtownego zaprzeczenia, który dzisiaj zadziałał. Absolutnie go nie usprawiedliwiam ponieważ moje postępowanie powinno wynikać wyłącznie z moich przekonań a nie być uzależnione od zachowań innych. Dlatego też raz jeszcze przepraszam.
Jeżeli ktoś jeszcze uważa, że warto i chciałby przyłączyć się do przeprosin to zapraszam do wpisywania się w tym wątku.
Możemy w ten sposób dać prawdziwe świadectwo poszanowania dla wartości, tak istotnych przecież dla każdego chrześcijanina.
Pozdrawiam



Komentarze
Pokaż komentarze (13)