177 obserwujących
3834 notki
4013k odsłon
  555   0

Arłukowicz prezentujący reformy ochrony zdrowia, a gdzie posłanka Sawicka?

1. W ostatnią sobotę czołowi politycy Platformy, między innymi przewodniczący Borys Budka, europoseł Bartosz Arłukowicz, senator Beata Małecka-Libera, zdecydowali się zaprezentować swoje pomysły dotyczące reformy ochrony zdrowia nazywając przedstawiane zmiany „pakietem zdrowotnym”.
W pakiecie tym znalazły się między innymi pomysły: „sporządzenia bilansu zdrowotnego Polaków”, stworzenie sieci białych szpitali bez limitów na świadczone usługi, gdzie byliby przyjmowani pacjenci niecovidowi, uruchomienie dostępu do lekarzy specjalistów, a także oddziałów rehabilitacji pocovidowej.
Pakiet zdrowotny podsumował w swoisty sposób przewodniczący Budka, który zapowiedział, że kiedy Platforma wróci do władzy, przeznaczy dodatkowo na ochronę zdrowia 100 mld zł, a więc wręcz podwoi nakłady na ten cel (przewodniczący jednak nie dodał skąd pozyska tak olbrzymie środki).
Zabrakło w tej prezentacji tylko byłej posłanki Platformy Beaty Sawickiej, która już w 2007 roku, mówiła o „kręceniu lodów” i „robieniu biznesu” na majątku ochrony zdrowia i te zapowiedzi materializowały się w kolejnych latach w wielu samorządach dużych miastach, powiatach, województwach, zarządzanych przez koalicję PO-PSL.

2. Przypomnijmy, że w 2011 roku większość koalicyjna PO-PSL uchwaliła ustawę, która wręcz wymuszała przekształcanie szpitali w spółki prawa handlowego (inaczej samorząd musiał pokrywać ze swoich środków deficyt szpitala na koniec każdego roku), a to z kolei rozpoczęło masowe procesy prywatyzacyjne w ochronie zdrowia.
W ciągu 2 lat od jej wejścia w życie procesami przekształceniowymi zostało objęte w samorządach ponad 170 szpitali (na 530 wszystkich), duża część z nich została sprywatyzowana w całości lub części (po prostu sprywatyzowano te najbardziej dochodowe oddziały).
Przykładowy mechanizm takiej prywatyzacji opisał w styczniu 2014 roku, dziennik „Fakt”.
Otóż dwójka radnych Platformy, współwłaścicieli spółki Mysłowickie Konsorcjum Medyczne, nabyła za symboliczną kwotę 135 tysięcy złotych 100% udziałów w mysłowickim miejskim szpitalu, który na rok 2014 ma podpisany kontrakt z NFZ na 7 milionów złotych i dodatkowo ma dużą szansę na dotację z tzw. funduszu norweskiego.
Tak się „przypadkowo” złożyło, że wspomniana dwójka, to ówczesna radna i jednocześnie przewodnicząca komisji zdrowia w radzie miejskiej w Mysłowicach, a ówczesny radny z kolei był członkiem rady miasta w sąsiednich Gliwicach.
Tuż przed transakcją, 100% udziałów tego szpitala było warte 4,5 miliona złotych (każdy udział o wartości 500 zł) ale decyzją rady miasta, wartość udziałów obniżono ponad 30-krotnie do 15 zł i w związku z tym znacznie obniżyła się także wartość szpitalnej spółki.
Wprawdzie spółka miała zobowiązania w wysokości 2,8 mln zł, ale duża część z nich to długi wobec miasta, więc pewnie nowi jej właściciele, skorzystali znowu z przychylności mysłowickich radnych.
Wspomniane Mysłowickie Konsorcjum Medyczne było już wówczas właścicielem innych palcówek ochrony zdrowia, w tym wcześniej prywatyzowanej w podobny sposób przychodni kolejowej w Katowicach.

3. Z kolei rząd Zjednoczonej Prawicy już na początku 2016 roku przyjął nowelizację ustawy o działalności leczniczej uniemożliwiającą przekształcanie szpitali w spółki prawa handlowego, a także hamującą niekontrolowane procesy zbywania akcji i udziałów w szpitalach, której do tej pory zostały w spółki przekształcone.
Sukcesywnie zwiększał także nakłady na ochronę zdrowia z 75 mld zł czyli 4,5% PKB w 2015 roku (ostatnim roku rządów PO-PSL) do 123,7 mld zł (5,85% PKB) w roku 2020, co oznacza poważne zbliżenie się do finansowania na poziomie 6% PKB, co miało być osiągnięte dopiero w 2024 roku.
Znacząco zwiększono także liczbę miejsc na studiach na kierunkach medycznych z 7550 miejsc w latach 2015/2016 do 9717 miejsc w 2020/2021 (wzrost o blisko 29%), jest także o ponad 5 tys. więcej czynnych zawodowo pielęgniarek i ponad 1 tys. położnych.

4. W te sytuacji prezentujący reformy w ochronie zdrowia europoseł Arłukowicz, który kiedy był ministrem zdrowia w rządzie PO-PSL mówił do ówczesnego marszałka województwa małopolskiego „chłopie masz tych szpitali co drugą ulicę, zamknij cztery i przyjdź po 200 mln zł, a nie po miliard”, to Himalaje hipokryzji.
Zabrakło w tej prezentacji tylko byłej posłanki Platformy Beaty Sawickiej, która zapewniałaby Polaków, że teraz zajmie się odzyskiwaniem sprywatyzowanego wcześniej majątku ochrony zdrowia.

Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka