Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
187
BLOG

W PE o polityce konkurencji, ale ani słowa o tym, że Niemcy i Francja to 90% pomocy ...

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 6

W PE o polityce konkurencji, ale ani słowa o tym, że Niemcy i Francja to 90% pomocy publicznej UE

1. W ostatni wtorek w Parlamencie Europejskim odbyła się debata nad dorocznym sprawozdaniem dotyczącym polityki konkurencji za 2022 roku, ale nie znalazły się tam niestety informacje o bardzo głębokim zróżnicowaniu wielkości pomocy publicznej, akceptowanym przez komisarz d/s konkurencji Margrethe Vestager.

Wprawdzie w sprawozdaniu znalazły się stwierdzenia, że wysoki poziom tej pomocy, psuje wspólny unijny rynek i powoduje naruszenie równych zasad konkurencji, ale nie zamieszczono w nim danych pokazujących jej rozmiary, a szczególnie tych pokazujących jaka jej wielkość przypada na poszczególne kraje członkowskie.

Te informacje nie są wprawdzie tajne, dyrekcja d/s konkurencji zamieszcza sukcesywnie programy pomocy publicznej, na które zgody wraziła komisarz Vestager, ale już jej strukturę trzeba policzyć we własnym zakresie.

2. Jakiś czas temu takich obliczeń dokonałem i nawet na ich podstawie zadałem pytanie na piśmie komisarz Vestager, ale odpowiedź jaką uzyskałem aż po dwóch miesiącach, była co najmniej wymijająca.

W związku z tym zabrałem głos w tej debacie i przypomniałem, że funkcjonowanie wspólnego unijnego rynku, aby zachować na nim równe warunki konkurencji dla wszystkich przedsiębiorstw na nim działających, Komisja Europejska określa zasady udzielania pomocy publicznej przez rządy państw członkowskich, a także pilnuje ich przestrzegania.

W normalnych warunkach są one przestrzegane bardzo rygorystycznie, w związku najpierw z kryzysem covidowym, a teraz skutkami wojny na Ukrainie, te rygory zostały rozluźnione, ale ciągle programy udzielania pomocy publicznej są przedstawiane w Komisji Europejskiej i akceptowane przez komisarz d/s konkurencji Margrethe Vestager.

3. Zwróciłem także uwagę że tylko od lutego do września 2022 roku komisarz Vestager zaakceptowała pomoc publiczną wynikającą z programów złożonych przez 24 kraje członkowskie na łączną kwotę ponad 435 mld euro.

Z tego pomoc udzielona przez Niemcy przekroczyła 226 mld euro, co stanowi blisko 52% całej pomocy unijnej, przez Francję kwotę 160 mld euro co stanowi blisko 37% pomocy unijnej, a więc obydwa te kraje to prawie 90% całej pomocy publicznej, na którą wyraziła zgodę komisarz Vestager przez ostatnie 7 miesięcy.

Pozostałe 10% unijnej pomocy publicznej, przypadło na pozostałe 22 kraje UE, włoska to 3,8% unijnej, hiszpańska 2,1%, polska blisko 1,7%, rumuńska blisko 1%, pozostałe kraje zgłosiły do KE pomoc publiczną, wynoszącą ułamki procenta unijnej pomocy publicznej.

4. Podkreśliłem, że przy tak bardzo zróżnicowanej pomocy publicznej, tej już zaakceptowanej przez KE jak i tej nowej zapowiedzianej przez niemiecki i francuski rząd (odpowiednio na 200 mld euro i 100 mld euro), powstaje poważne zagrożenie dla unijnego wspólnego rynku.

Nie ma równych warunków konkurencji na unijnym wspólnym rynku, w sytuacji kiedy firmy niemieckie czy francuskie, otrzymują tak ogromne publiczne wsparcie finansowe, a te w pozostałych krajach, tylko symboliczne lub w ogóle go nie otrzymują.

I dodałem, że być może w ten sposób Niemcy i Francja po utracie dostaw z Rosji tanich surowców energetycznych, głównie ropy i gazu, właśnie przy pomocy ogromnej pomocy publicznej, poprawiają konkurencyjność swoich przedsiębiorstw na unijnym wspólnym rynku

5. Komisarz Vestager w odpowiedzi, twierdziła, że te dane dla Niemiec Francji, nie są tak jednoznaczne, bo programy pomocy publicznej dla tych krajów po pierwsze miały wieloletni charakter, a po drugie część tej pomocy, ma być zwracana, wiec w ostatecznym rozrachunku okaże się ona jednak dużo mniejsza.

Tykle tylko, że na podobnych zasadach jest udzielana pomoc publiczna, także w pozostałych 22 krajach UE, więc nie zmienia to wcześniej zaprezentowanych proporcji, w dalszym ciągu mamy dominację Niemiec i Francji jeżeli chodzi pomoc publiczną zaakceptowaną przez KE.

Z tego wynika, że „duży może więcej”, a komisarz która powinna pilnować równych zasad konkurencji na unijnym rynku, niestety to akceptuje.


Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka