Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
352
BLOG

Wręcz hurtowo płyną informacje z rządu Tuska o blokowaniu strategicznych inwestycji

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Rząd Obserwuj temat Obserwuj notkę 19

1. Jak można przeczytać na portalach społecznościowych, sporo wyborców nowej większości sejmowej, głosując na Platformę, Trzecią Drogę czy Lewicę, chciało wprawdzie odsunąć rząd Prawa i Sprawiedliwości od władzy, ale jednocześnie zakładali, że nowy rząd będzie kontynuował programy społeczne, czy też realizował inwestycje strategiczne, decydujące o przyszłości naszego kraju. Spotyka ich teraz srogi zawód, po tydzień po tygodniu do opinii publicznej docierają informacje, o blokowaniu, albo wręcz zaniechaniu najważniejszych inwestycji, przenoszących Polskę w XXI wiek. Chodzi między innymi o Centralny Port Komunikacyjny (CPK), pierwszą elektrownią jądrową na Pomorzu, zapewnienie żeglowności Odry, rozwój portów morskich w tym w szczególności rozbudowę portu kontenerowego w Świnoujściu, czy budowę terminali zbożowych w portach w Gdyni i w Gdańsku, a także fabryki samochodów elektrycznych Izera.

2.  Przypomnijmy, że na początku maja pełnomocnik rządu ds. CPK wprawdzie ogłosił, że ta inwestycja będzie kontynuowana, tyle tylko, że tego samego dnia Polskie Porty Lotnicze  z kolei poinformowały o rozbudowie lotniska Okęcie. Otóż rozbudowa ta miałaby ruszyć już od 2026 roku, choć samo przygotowanie dokumentacji, będzie trwało długie miesiące, co oznacza, tak naprawdę odłożenie budowy CPK „ na święty nigdy”. Koszt tej rozbudowy miałby pochłonąć 2,4 mld zł i powiększyć możliwości obsługi pasażerów na lotnisku Okęcie do ok. 30 mln, tyle tylko, że realizacja tej inwestycji bez ograniczenia działalności lotniska (albo nawet jego zamknięcia) jest w zasadzie niemożliwa. Ten zakamuflowany komunikat pełnomocnika Macieja Laska o zamrożeniu realizacji CPK, większość Polaków odebrała jednak w sposób właściwy, internet zalały komentarze z przewodnim komunikatem, „Polską rządzi obecnie obóz antyrozwojowy”.

3. Parę dni później nowa minister resortu gospodarki ulokowanego w Katowicach poinformowała, że oddanie do użytku pierwszego bloku elektrowni jądrowej, przesunie się na rok 2040 (a więc aż o 6 lat), a zaledwie 2 dni temu wiceminister klimatu  Urszula Zielińska na nomen omem konferencji w Berlinie zakomunikowała, że będzie to najprawdopodobniej dopiero w połowie lat 40 -tych, a więc 11 lat  po terminie zaplanowanym przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Niemcy cieszą się z takich komunikatów płynących z Polski , ponieważ zdają sobie doskonale sprawę, że oznaczają one, zaniechanie budowy elektrowni atomowych w naszym kraju, a przecież o to im chodziło, po wygaszeniu własnych elektrowni atomowych. Również Niemcy naciskają na zablokowanie prac umożliwiających żeglowność Odry i rozbudowę portu kontenerowego w Świnoujściu, ponieważ nie chcą polskiej konkurencji dla ich żeglugi rzecznej i ich portów morskich. Nowy rząd wysyła także w tej sprawie dobry dla Niemiec komunikat, ogłaszając inicjatywę powstania Parku Dolnej Odry, do której zaprasza wszystkie organizacje pozarządowe zainteresowane tym projektem także te niemieckie. W ostatnich dniach pojawiły się również informacje o rezygnacji z budowy dwóch terminali zbożowych w portach w Gdyni i w Gdańsku, co oznacza, że rezygnujemy z dochodów z tranzytu ukraińskiego zboża przez Polskę i jego eksportu do krajów trzecich. Ogłoszono także komunikat, że rada nadzorcza spółki Electromobility Poland odpowiedzialnej za projekt Izera,  powołała na jej prezesa, człowieka, który nie ma żadnego doświadczenia w branży motoryzacyjnej, co źle rokuje przyszłości polskiego samochodu elektrycznego.

4. A więc informacje o blokowaniu lub wręcz zaniechaniu najważniejszych inwestycji rozwojowych, poważnie zaawansowanych podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości,  w ostatnich tygodniach, płyną do opinii publicznej wręcz hurtowo. Polacy próbują tych inwestycji bronić, stąd między innymi społeczna inicjatywa „TakDlaCPK” , pod którą zebrano już ponad 140 tysięcy podpisów, a także zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, która miałaby wręcz zmusić rząd Tuska do kontynuowania tej inwestycji w kształcie przygotowanym i realizowanym przez rząd Mateusza Morawieckiego. Buntują i oburzają się szczególnie młodzi ludzie, którzy dostrzegają, że tego rodzaju decyzjami, rząd Tuska odbiera dobrą przyszłość ich pokoleniu i przygotowuje nową falę ich exodusu z Polski, podobną do tej z lat 2008-2015. Nawet  gorący zwolennicy Tuska z Wilanowa w Warszawie, czy Jagodna we Wrocławiu, zaczynają się niepokoić w związku z informacjami, że być może właśnie w tych dzielnicach, powstaną ośrodki dla nielegalnych imigrantów, których Polska będzie musiała przyjmować od 2026 w związku z zatwierdzeniem w tym tygodniu unijnego paktu migracyjnego.

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka